Jak oszczędzać na zakupach internetowych?

Zakupy przez Internet cieszyły się ogromnym powodzeniem – jeszcze przed pandemią. Później zainteresowanie już tylko rosło i… rośnie nadal. Kupujemy dużo, kupujemy często. W sprawdzonych miejscach, równolegle próbując też chętnie czegoś nowego. Kupujemy to, co absolutnie niezbędne i to, co przypadkowe. Każdy z nas reprezentuje zupełnie inny typ konsumenta. 

Minimum zakupów – przy maksimum oszczędności.

Tak można to podsumować, jeśli miałabym zamknąć swój styl w jednym zdaniu. W rzeczywistości – od lat już nie szperam w wyprzedażach sezonowych, nie kupuję w Black Friday, nie wybieram się do galerii handlowych bez większego celu, przeważającą większość zakupów robię z listą. Nie lubię połączenia nadmiaru i wątpliwej jakości. Wychodzę z założenia, że mniej a lepiej – sprawdza się o wiele bardziej, niż więcej a słabiej. Nie kupuję kolejnych rzeczy – tylko dlatego, że są ładne, przecenione na wyprzedaży, albo a nuż się przydadzą. Nie zaglądam do sklepów ponownie, ot tak, bez powodu, świeżo po zakupach. I tak jest ze wszystkim. Nie wchodzę do drogerii, gdy nie mam listy kończących się  lub potrzebnych, kosmetyków.

I jeszcze coś. Aktualnie znakomitą większość zakupów – robię przez Internet.

To daje o wiele większą możliwość kontrolowania zakupowych wydatków. Zanim jednak coś wrzucę do wirtualnego koszyka – lubię się upewnić, że wybrałam najatrakcyjniejszą cenę i formę wysyłki. Tutaj od lat pomaga mi Ceneo. Jeszcze na długo przed tą współpracą – korzystałam z tej porównywarki cenowej. Później zdarzało się, że wrzucałam na blog rankingi ulubionych produktów, właśnie w oparciu o porównanie cen w różnych sklepach. A dzisiaj właśnie, dzięki ich zaproszeniu – mogę opowiedzieć o kolejnej opcji, którą wprowadzili u siebie. 

Wyobraźcie sobie:

Wybija godzina 10:00, wpisujesz w przeglądarkę ceneo.pl (później opowiem, dlaczego to ważne!) a tam na dole strony głównej – znajdujesz Gorące Towary i oferty konkretnych produktów ze wszystkich kategorii. Zniżki sięgają 70%!

W momencie, gdy piszę ten artykuł – zapas ponad 200 pieluszek Pampers, mogę kupić za niecałe 75 zł (zamiast 145 zł). Albo wodę perfumowaną Armani za 279 zł, zamiast za 349 zł. Każdego dnia pojawiają się nowe propozycje, tutaj jednak warto zaznaczyć: ilości są limitowane. I teraz odpowiedź na pytanie: dlaczego tak ważne jest zacząć od wpisania adresu www.ceneo.pl w przeglądarkę? Dzięki temu odblokowujesz dostęp do kuponów.

Podsumowując: co warto wiedzieć o Gorących Towarach?

  1. Wchodzimy na www.ceneo.pl.
  2. Codziennie o 10:00 pojawiają się nowe propozycje cenowych okazji.
  3. Kupon ważny jest tego konkretnego dnia, do wyczerpania zapasów (liczba jest ograniczona).
  4. Zniżka obowiązuje w ramach usługi Kup teraz, przy wyborze płatności z góry.

Dlaczego o tym mówię? Dlaczego podjęłam się tej współpracy? Dlaczego uważam Ceneo.pl za dobrego kompana w moich blogowych poczynaniach? Bo lubię mieć wybór i lubię wiedzieć, że ty też go masz. Lubię być przekonana o tym, że serwuję ci tutaj jakąś inspirację, jakiś pomysł i sposób – a ty zrobisz z tym coś, co idealnie się sprawdzi na miarę twoich potrzeb i oczekiwań. To jest świetne!

Jesteśmy tak różni, mamy tak różne potrzeby. Z dzisiejszych Gorących Towarów – wpadł mi w oko duet Pampers&Armani, wiem że tobie wpadłoby w oko coś zupełnie innego. Opowiedziałam ci dziś sposób na to, jak oszczędzać przy internetowych zakupach ale głęboko wierzę, że możesz pokazać mi jeszcze inną propozycję, która towarzyszy tobie. To właśnie ta dobra strona Internetu: inspiracja doświadczeniem innych. 

Jak oszczędzać na zakupach online?

Z głową! Jeśli nie znajdziesz dla siebie nic w Gorących Towarach – możesz skorzystać z opcji Ceneo Free. Co to oznacza w praktyce? Darmową wysyłkę. Kupując cokolwiek za minimum 40 zł w opcji Kup Teraz, nie płacisz za wysyłkę! Sprawdziłam, skorzystałam i bardzo polecam – czasami wydaje nam się, że w porównaniu z kosztem samego produktu, ta wysyłka jest kosztem niewielkim. Można i tak na to spojrzeć. W rzeczywistości jednak – gdy kupimy chociaż cztery różne produkty od czterech różnych dostawców i podliczymy te cztery różne koszty wysyłki, widzimy kwotę już nie tak symboliczną, jak wydawało się na początku. Jeśli więc istnieje możliwość obniżenia kosztów zakupów o nią – dlaczego by nie skorzystać…? 

Nie pozostaje mi już nic innego, jak życzyć ci spokojnego dnia!

PS I udanych łowów, jeśli swoje kliknięcia planujesz skierować w stronę Ceneo.

PS Artykuł powstał we współpracy z

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.