Joie Litetrax 4 Plus | recenzja pół roku po zakupie

Obecnie na rynku mamy setki modeli wózków. Dziesiątki marek. Niezliczone ilości odcieni. Mnogie funkcje. Szerokie widełki cenowe. Mamy sklepy stacjonarne. Mamy sklepy internetowe. Mamy portale społecznościowe i sprzedażowe a tam rzeczy z drugiej ręki. Wybór powinniśmy dobrze przemyśleć. Dopasować pod siebie. Warto inspirować się innymi, szukać informacji ale ostateczna decyzja – powinna należeć do nas. My wybraliśmy Joie Litetrax 4 Plus, z gondolą Ramble do kompletu. 

Powodów było wiele. Teoretycznie powinnam wiedzieć, czego chcę. W końcu to już drugie dziecko, druga wyprawka, kolejny wybór wózka i zdecydowanie większa świadomość naszych potrzeb. A czego tak naprawdę potrzebowałam? Obszernej spacerówki, z dużą budką, regulacją siedziska do pozycji leżącej i gondoli, która nie będzie plastikową łupinką. Idąc trochę dalej: łatwość składania, najlepiej jedną ręką i niewielki gabaryt złożonego wózka. Idąc jeszcze kroczek dalej, w stronę estetyki: odpadały wszelkie jasne kolory i jakiekolwiek wzory.

Joie Litetrax 4 Plus to drugi typ i finalny wybór.

Po przejrzeniu różnych propozycji w internecie, wybrałam się do dużego sklepu w Poznaniu i obejrzałam na żywo to, co mieli na ekspozycji. Z naciskiem na te upatrzone wcześniej. Wahałam się pomiędzy Muuvo Quick a Joie Litetrax 4 Plus właśnie. W tym drugim przypadku zadecydowała spacerówka. Zdecydowanie bardziej do mnie przemawia, jest idealna – według moich potrzeb i preferencji. Po przemyśleniu, zdecydowaliśmy się na jego zakup, wyszukaliśmy najlepszą ofertę online i niebawem wózek pojawił się pod naszymi drzwiami. Wybraliśmy kolor Chromium, moim zdaniem uniwersalny do granic. Nada się zarówno dla dziewczynki, jak i dla chłopca. Nie zapominajmy, że wózek nie musi być kolorystycznie dobrany do płci dziecka.

Co może być istotne? Do wózka Joie Litetrax 4 Plus, dzięki adapterom – można wpiąć oprócz gondoli, również fotelik. Zdarzyło mi się ze dwa razy skorzystać z tej opcji. Adaptery pasują do naszego Cybexa, aczkolwiek (być może ze względu na ciężar fotelika i dziecka) nie uważam tego ani za wygodną, ani za stabilną konstrukcję. Ale to moje czysto subiektywne odczucie. Wracając do tematu adapterów: są one niezbędne by zamontować gondolę. Bowiem Ramble mocujemy nad spacerówką. Owszem, stelaż i tapicerkę spacerówki – można zdemontować. Niezmiennie jednak gondola ląduje tuż nad miejscem dedykowanym dla siedziska spacerówki.

Jak wygląda składanie? Gondola składa się na płasko, co wiele ułatwia – zarówno w przewożeniu, jak i w przechowywaniu po zakończeniu użytkowania. Spacerówka składa się wpół. Wystarczy przycisnąć ukryty przycisk i wykonać jeden energiczny ruch. Posiada również specjalną blokadę, dzięki której sam nie rozłoży się w bagażniku. O ile w samochodach typu kombi, którymi jeździmy na co dzień – nie ma najmniejszego problemu, o tyle w aucie typu coupe nieduży problem już się pojawił. Wówczas gondola musiała zostać złożona na płasko, czego w opcji kombi robić już nie muszę. Gdy gondola przestała być używana i na co dzień wozimy się już tylko spacerówką, nie ma najmniejszego problemu z przewożeniem.

Joie Litetrax 4 Plus ma sporo zalet.

Po pierwsze: duża budka, którą dodatkowo można jeszcze powiększyć, rozpinając suwak. Po drugie: posiada również specjalne okienko, przez które możemy dziecko podglądać. Po trzecie: rozkłada się do pozycji całkowicie leżącej, co jest ogromnym plusem w przypadku mniejszych dzieci. Po czwarte: złożona spacerówka stoi, dzięki czemu można ją łatwo przechowywać, chociażby w szafie. Po piąte: dodatkowy panel budki jest z siateczki, dzięki czemu mamy fajną wentylację. Po szóste: barierka jest odpinana, co również jest wygodne. Chociażby teraz, gdy mamy zimowy okres. Szefowa jeździ w śpiworku w pozycji leżącej a bez barierki zdecydowanie łatwiej o załadowanie i wyładowanie jej ze środka. Po siódme: jest stosunkowo lekki. Z torbą na ramieniu, córką na rękach – jestem w stanie unieść jeszcze złożoną spacerówkę i nie jest to wielki balast. Po ósme: dobrze się prowadzi. Chodzimy po asfalcie, po polnych drogach, po kamieniach i nie narzekam. Często prowadzę go jedną ręką i to jest absolutnie łatwe.

Joie Litetrax 4 Plus

Joie Litetrax 4 Plus

Joie Litetrax 4 Plus

Joie Litetrax 4 Plus używamy od narodzin małej. Obszerna, wygodna, lekka gondola – idealnie sprawdziła się latem. Na spacerach, do drzemek w domu czy na tarasie. Uchwyt w budce do przenoszenia to świetna opcja, gdy jedną ręką trzeba przenieść ją z miejsca na miejsce. Opcja wpięcia fotelika samochodowego również się sprawdziła w sytuacjach typu: wizyta u lekarza, aczkolwiek co do tego rozwiązania osobiście nie jestem przekonana. Materacyk obleczony jest zdejmowanym pokrowcem, dzięki czemu łatwo utrzymać go w czystości. W zestawie jest również pokrycie, które chroni przed wiatrem w chłodniejsze dni. Co do samej gondoli – nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń.

Po przejściu na spacerówkę, przypadającym akurat w chłodnym czasie – absolutnie sprawdza się duża budka i obszerne wnętrze spacerówki, dzięki czemu nie było najmniejszego problemu z umieszczeniem cieplutkiego śpiworka. Wózek prowadzi się naprawdę lekko, niezależnie od nawierzchni i pogody. Obszerny wewnątrz a mimo to zgrabny, dzięki czemu manewrowanie nim chociażby w domu – nie jest żadnym problemem. Kosz na zakupy w zupełności dla mnie wystarcza. Nie korzystam z akcesoriów dedykowanych stricte temu modelowi. Śpiworek mam z Beztroska, torbę z EquipoBag. O nich napiszę osobno, sprawdzają się jednak w trio z Joie Litetrax 4 Plus perfekcyjnie.

Czy jeszcze raz kupiłabym ten sam wózek?

Tak, zdecydowanie. Poszukiwałam osobno fotelika oraz wózka 2w1, nie biorąc w ogóle pod uwagę takiego 3w1. Zależało mi by spacerówka spełniała sto procent oczekiwań – w końcu to ona ma służyć zdecydowanie dłużej niż gondola. I ta spełnia. Nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń w zasadzie. Jest warta swojej ceny, świetnie się prezentuje i naprawdę dobrze służy nam na co dzień. Na ten moment mogę stwierdzić, że wybór był trafny. 

Nauczona doświadczeniem z Małym Człowiekiem, nie zakładam z góry że to jedyny wózek – bo potrzeby mogą się zmienić. Joie Litetrax 4 Plus ma siedzisko tyłem do rodzica, bez możliwości zmiany kierunku i to pewnie jeden z tych wyznaczników, które mogłyby kiedyś zdecydować o chęci zmiany. Zawsze jednak trzeba mieć na uwadze jedno zasadnicze pytanie: jakie są nasze potrzeby? I na tym opierać jakiekolwiek wybory, decyzje. 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Napisane teksty 193

2 thoughts on “Joie Litetrax 4 Plus | recenzja pół roku po zakupie

    1. Nie pamiętam już niestety dokładnie, w jakimś typowo dziecięcym sklepie internetowym. Wówczas tam była najlepsza oferta (sprawdzałam na Ceneo).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj też

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

%d bloggers like this: