#mamaweddingplannerka Organizacja przyjęcia z okazji chrztu św.

Ponad dwa lata temu odbył się chrzest Małego Człowieka. Wówczas zdecydowałam się na przyjęcie w domu, gościliśmy Dziadków, rodzeństwo z partnerami i tyle. Rodzice chrzestni byli z tego kręgu – gości więc było naprawdę niewielu. Z pomocą przyjaciółki dzień wcześniej gotowałam, piekłam i ogarniałam. Wypożyczyliśmy stół, krzesła, zamówiliśmy tort i słodkości. Do kościoła mieliśmy bliziuteńko, wybraliśmy się więc całą grupą na spacer.

Jak zorganizować rodzinne przyjęcie w małym mieszkaniu?

Wówczas powstał powyższy tekst. Chwilę temu odbył się chrzest naszej małej dziewczynki i po nim również odbyło się przyjęcie dla najbliższych. Tym razem podeszłam do tego inaczej, zadaniowo. Z wielu względów nie brałam pod uwagę imprezy w domu, mimo że mamy teraz o wiele większy metraż w domu jednorodzinnym niż w bloku. Nie brałam również pod uwagę lokalu gdzieś w mieście, wciśniętego między budynki, z widokiem na jezdnię. 

Chciałam stworzyć przyjemny klimat dla rodzinnego świętowania.

Znaleźć miejsce, gdzie można bez problemu dojechać, spędzić cały dzień razem, wstając od stołu – mieć możliwość spaceru czy posiedzenia przy herbacie na świeżym powietrzu. Gdzie jedzenie będzie przepyszne, obsługa pracująca z uśmiechem na twarzy i podejście do klienta na wystarczającym poziomie, żeby chcieć tu wracać. Niby wiele wymagań, w swojej pracy nauczyłam się jednak czegoś ważnego – nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma miejsc nieistniejących. Wystarczy dobrze poszukać.

I znalazłam.

Pięć rzeczy, o których warto pamiętać przy organizacji rodzinnego przyjęcia.

Niezależnie od ilości gości – winietki! Porządek przy zajmowaniu miejsc to akurat oczywista sprawa. Kolejny powód, dla którego warto postawić na papeterię również przy niewielkiej imprezie? Wygląd. Takie winietki stanowią przepiękną dekorację! Niewielkie, subtelne, pełne uroku i wdzięku. Jeśli je maksymalnie spersonalizujemy i zamiast imion i nazwisk, użyjemy sformułowań typu: Babcia Kasia, wujek Tomek, Mama – od razu wprowadzimy przyjazną, bliską atmosferę. A ci bardziej sentymentalni goście, będą mieć genialną pamiątkę w postaci takiej pięknej winietki.

Warto (zawsze!) pomyśleć o kwiatach. Żadna ilość balonów, papierowych czy foliowych, dekoracji – nie dorówna dekoracji florystycznej. Czasami wystarczy ich naprawdę niewiele, żeby wprowadzić fajny klimat. Osobiście postawiłam na jedną kompozycję w gąbce, w centrum stołu. Kolorystyka kwiatów korespondowała z winietkami. Nie było ich wiele ale w zupełności wystarczyły, żeby nadać całości subtelnej elegancji.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przygotować gościom drobne upominki. To nie musi być wcale jakiś wielki koszt! Osobiście postawiłam na małe dekoracyjne pudełeczka, które skrywały… czekoladkę. Opakowanie takich czekoladek to koszt dwudziestu złotych. Pudełeczka? Podobnie. Panowie dostali błękitne, panie różowe. Te pierwsze pasowały do serwet, te drugie do kwiatów i winietek.

Słodki stół. Jeżeli mamy taką możliwość (nawet w domu!) – warto wydzielić słodkości w osobne miejsce. Dlaczego? Bo o wiele ładniej to wygląda – po pierwsze. No o wiele łatwiej jest wybrać sobie smakołyk, jeśli mamy w zasięgu oka wszystkie dostępne – to po drugie. Talerze z ciastem porozstawiane po stołach zawsze są nieco gorszą opcją – mamy ochotę na sernik jedzony pół godziny temu a w “nasze” części stołu, już go nie ma… Kto nie znalazł się chociaż raz w podobnej sytuacji? No właśnie. Aspekt praktyczny w połączeniu z odrobiną dekoracji i pomysłu – i można cieszyć oko naprawdę przyjemnym widokiem.

Nie przesadźmy tylko z ilością. 2 finger foody i dwie kosteczki ciasta na osobę, wystarczą w zupełności, gdy w grę wchodzi jeszcze tort. 

 

Fotograf. Przy pierwszym chrzcie – zdjęcia robił ktoś z rodziny. Nic nie zastąpi jednak – kilkunastu chociaż – profesjonalnych zdjęć, uchwyconych momentów. Warto pomyśleć chociaż o takiej osobie do kościoła i pstryknięciu później kilku rodzinnych zdjęć na pamiątkę. Wspomnienia to jedno, utrwalenie ich to coś naprawdę wartego uwagi, polecam!

I ostatnie – umiar. Chrzest św. i przyjęcie z jego okazji to szansa celebrowania nowego życia, nowego członka rodziny – z tymi nam najbliższymi. Nie musimy czuć presji organizowania czegoś na kształt sporego wesela, nie musimy zapraszać dalekich kuzynów i ciotki, nie widziane od lat. Zaprośmy najbliższych. Tych, którym na co dzień, to maleństwo jest bliskie. 

Nie przesadzajmy z ilością jedzenia. Po co ma się marnować? Nie przesadzajmy z ilością dekoracji. Im więcej – tym większy koszt, i wygenerowanych śmieci też więcej. Nie przesadzajmy z kreacjami – to nie bal. Czasem mniej znaczy więcej. I warto o tym pamiętać. A przede wszystkim musimy zadać sobie pytanie: po co to wszystko, co tak naprawdę tego dnia ma znaczenie? 

O organizacji przyjęcia w mieszkaniu pisałam już tutaj:

Jak zorganizować rodzinne przyjęcie w małym mieszkaniu?

O chrzcie św. pisałam już tutaj:

Trudny temat: chrzcić czy nie chrzcić?

 

Zdjęcia: Lady Amarena Photography
na potrzeby powaszemu.pl

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

 

PS Zawodowo kreuję bezstresowe przyjęcia, jeśli potrzebujesz pomocy w organizacji swojego – daj znać! 

kontakt@powaszemu.pl

Napisane teksty 283

4 thoughts on “#mamaweddingplannerka Organizacja przyjęcia z okazji chrztu św.

  1. Jak dla mnie fotograf na chrzcie to naprawdę ważna sprawa, szczególnie że jest teraz sporo młodych osób, które np budują swoje portfolio lub po prostu szukając klientów mają przystępniejsze ceny niż Ci tacy mega profesjonalni, także zawsze jest jakaś alternatywa na znalezienie kogoś, kto w tym dniu po prostu zajmie się samą fotografią.
    Ktoś z rodziny zawsze chce z kimś pogadać, usiąść, zjeść itp więc nie każdy moment da się uchwycić (co oczywiście jest zrozumiałe, bo to jednak mimo wszystko gość) a fotograf po prostu już wie w jakim momencie gdzie się znaleźć, nawet ten mniej doświadczony. 🙂
    To są wspomnienia na całe życie i o ile po pewnym czasie można zapomnieć jakie było menu lub czy mieliśmy białe czy kremowe róże tak zdjęcia z nami pozostaną z tych pięknych chwil i będą zawsze cenną pamiątką, szczególnie te wywołane 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

%d bloggers like this: