Jak wykorzystać niewiele miejsca w sypialni na kącik dla noworodka?

Przyznam na wstępie: mamy aktualnie największą sypialnię, jaką dane nam było kiedykolwiek mieć. Nieporównywalnie większą z tą w bloku, gdzie mieściło się łóżko (i to ta węższa wersja 140×200 cm!), maleńkie biurko i… koniec. Ale wówczas było nas troje, Mały Człowiek miał swój pokój – dla nas dwojga więc nie było potrzeba nic ponad to. Teraz potrzebowaliśmy miejsca dla nowego członka rodziny.

I absolutnie nie wchodził w grę osobny pokoik, nie wyobrażam sobie w nocy nie mieć na oku noworodka. Wiem, że są maluchy, które śpią od pierwszych dni same. Można i tak, decyzja rodziców. Mały Człowiek swój pokoik zyskał po półtorej roku życia, w przypadku małej H. – planujemy bardzo podobnie. Owszem – może mieć swój pokoik, ze swoimi rzeczami ale… łóżeczko zostaje u nas!

Gdzie znaleźć i ile wydać na meble dla niemowlaka? Co właściwie jest potrzebne?

Prawda jest nieco brutalna: niewiele trzeba. Serio, serio. Wystarczy miejsce do spania i cokolwiek do przechowywania ubranek i całej reszty. Załóżmy jednak, że mamy chęci i możliwości. I chcemy urządzić praktyczny, ładny i niezbyt drogi, kącik dla maluszka. Do dzieła, więc! 

Łóżeczko. Absolutna podstawa, można rzec. Kupując swoje pierwsze Małemu Człowiekowi, popełniłam błąd. Kupiłam pozornie piękny, biały zestaw. Łóżeczko, materac, pościel, ochraniacze, organizer, rożek nawet! Niedługo później okazało się, że połowa tych rzeczy jest zwyczajnie zbędna, pomijając już zupełnie… ich kiepską jakość. Łóżeczko bardzo szybko się zniszczyło, farba poodpryskiwała, wyglądało zwyczajnie źle. Wymieniłam je niedługo później na najzwyklejsze z Ikei. I służyło bardzo długo, dopóki nie była potrzebna zmiana na większe. 

Tym razem bez zastanowienia postawiliśmy na to samo łóżeczko. Do tego materac, również z Ikei. Co idzie za materacem – oczywiście wodoodporny ochraniacz. W naszej sypialni większość mebli jest biała – dlatego kolor łóżeczka stanowi fajną odmianę, na dodatek fajnie koresponduje z przewijakiem.

łóżeczko: 199 zł

materac: 179 zł

ochraniacz na materac: 29,99 zł

Przewijak. No właśnie. Niewielki koszt, mnóstwo zalet. Wbrew pozorom (o co się najbardziej martwiłam) nie zajmuje wcale wiele miejsca. Tuż po porodzie ogromnym odciążeniem był fakt, że nie muszę się schylać. Przewijałam dziecko na wysokości, która mi absolutnie odpowiadała. Na górze stolika położyłam piankowy przewijak ze zdejmowanym pokrowcem, który można prać w pralce. Na dole stolika stoi duży pojemnik na pampersy.

przewijak Ikea: 99 zł

piankowy przewijak Done by Deer: 189 zł

składany organizer: 59 zł

Komoda. Duża, zwykła z Ikei. I tutaj ciekawostka – rzeczy małej H. zajmują tylko jedną jej połowę, w drugiej są nasze. Jedna szuflada to bieżący rozmiar w organizerach, posegregowane i poukładane. W drugiej szufladzie kosmetyki, chusteczki, pościele, i tak dalej. W trzeciej ubranka na dalsze rozmiary, zabawki na później i wszelkie drobiazgi, aktualnie nieużywane. Komoda jednocześnie przez cały czas, oprócz przechowywania dla nas, pełni również rolę w mini-biurze, o czym jeszcze napiszę. 

komoda: 459 zł

organizery do szuflad: 2 x 19,99 zł

Łóżeczko postawiłam w kącie, pod ścianą poddaszową, tuż obok przewijak, następnie komoda (pod oknem). Tuż obok komody stanął fotel uszak, mający służyć do karmienia i do pracy zarazem. Tak naprawdę wszystko zostało ustawione wzdłuż jednej ściany, zajmując niespełna metr szerokości. Zaraz obok stoi nasze łóżko oraz szafa. Jest przejście, jest swoboda, dzięki niewielkiej ilości mebli, tak naprawdę – łatwo o sprzątanie.

Łóżeczko stoi obok naszego łóżka, dzięki czemu dziecko jest cały czas w zasięgu uwagi. Odrobinę dalej stoi fotel do karmienia, przewijak na wyciągnięcie ręki, komoda ze wszystkim również. Wygoda przede wszystkim! Bo wszystko jest na wyciągnięcie ręki. 

Każdy ma inne potrzeby i… możliwości.

Trudno temu przeczyć. Ktoś uzna, że przewijak jest absolutnie zbędny. Ktoś inny stwierdzi, że ten konkretny jest niefajny ale inny jak najbardziej. Jeszcze komuś innemu może się nie zmieścić fotel, podczas gdy ktoś inny – taki fotel bez problemu wstawi i pokocha. Nie ma jednego uniwersalnego sposobu czy wzoru. Każdemu będzie odpowiadać coś innego. Można spojrzeć na czyjeś propozycje, zainspirować się, odkryć coś nieznanego ale tak czy inaczej – wszystko będzie trzeba dostosować do własnych możliwości.

Czym my się kierowaliśmy? Funkcjonalnością zamkniętą na małej powierzchni, z możliwościami zmian. Bo tak jak jest – dobrze jest. Wystarczy jednak poprzestawiać meble, ugryźć temat nieco inaczej i… już, metamorfoza gotowa! 

 

Zdjęcia: Lady Amarena Photography

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Napisane teksty 283

2 thoughts on “Jak wykorzystać niewiele miejsca w sypialni na kącik dla noworodka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

%d bloggers like this: