10 pomysłów na świąteczny prezent dla młodych rodziców z Ceneo.pl

Dookoła nas same pary spodziewające się dziecka. Jedni mają termin na początek 2019, inni na wiosnę, jeszcze inni spodziewają się pociechy latem. Biorąc pod uwagę fakt, że dzieci rodzą się przez cały rok, za pasem Gwiazdka a inspiracji nigdy dość – postanowiłam zebrać w jeden wpis dziesięć prezentów, które sama bym chciała dostać w takiej sytuacji, właśnie pod choinkę, a co! Większość z propozycji znam osobiście, część to nowości, których nie miałam okazji wypróbować ale teraz bym się nie zawahała. 

Maleństwo się urodziło, świeżo upieczeni rodzice cieszą się swoim szczęściem, przychodzi moment pierwszych odwiedzin, wypada akurat w Święta i… co możemy przynieść?

(by obejrzeć propozycje – wystarczy kliknąć w nazwy)

Propozycja nr 1: poduszka Fasolka Motherhood

Mój absolutny hit w pierwszym okresie życia Małego Człowieka. Polecać będę zawsze i każdemu, z całego serducha. Ułatwia karmienie, usypianie, mnóstwo codziennych czynności. Do tego jest zwyczajnie piękna i… praktyczna. Pokrowiec jest w pełni zdejmowany, można go prać, wymieniać na inne wzory, do woli! Niewielki koszt – bo kilkadziesiąt złotych – a ogromna ilość korzyści i ułatwień.

Propozycja nr 2: elektroniczna niania

To już wydatek nieco większy, jednak prezent trafiony w zasadzie w każdej sytuacji. Elektroniczna niania to coś, co doceni większość rodziców. Sama takową bym chciała mieć – ekran, zoom czy funkcja widzenia w nocy, to zaledwie kilka z wielu przydatnych funkcji. Przy drugim dziecku na pewno o niej pomyślimy, tymczasem polecam na prezent!

Propozycja nr 3: szumiący miś

Nie miałam, nie używałam, wówczas wręcz nie znałam. Teraz wiem, że… wielka szkoda! W bliskim otoczeniu napatrzyłam się na świetne działanie tego pluszaka, kojące i wyciszające maluszki jak żadna inna zabawka. Nie wyobrażam sobie chyba ponownego macierzyństwa bez tego drobiazgu. A prezent? Pod warunkiem, że młodzi rodzice takowego nie posiadają – jak najbardziej pożądany! Nawet, jeśli nie są świadomi istnienia takiego dobrodziejstwa – dajmy im w prezencie taką właśnie świadomość.

Propozycja nr 4: ekspres do mleka

Podgrzewacz, sterylizator i urządzenie do przygotowywania mleka, w jednym. Nie miałam pojęcia o takim czymś, być może tych kilka lat temu po prostu nie było podobnych. To, co może robić to urządzenie – jest wszystkim tym, co zabierało mi czas i energię przez długie miesiące. Naprawdę fajna sprawa, przyjrzymy się temu z pewnością w razie potrzeby a póki co… polecam na prezent!

Propozycja nr 5: kocyk do fotelika samochodowego

Jeden z moich ulubionych wynalazków do wypróbowania przy drugim dziecku, którego nie miałam okazji sprawdzić przy pierwszym. Wówczas były jakieś jakby… mniej znane? Problem załadunku dziecka do fotelika jesienią i zimą jest spory. Kombinezoniki, kurteczki, kolejne warstwy a z tym zderzają się pasy! I to pasy, które nie mogą mieć luzu. Skoro nie mogą mieć luzu – co z tym wspomnianym chociażby kombinezonem? Kocyk umieszcza się w foteliku, ma otwory na pasy i dziecko zapinamy w nie pod kocykiem, okrywając je szczelnie powyżej nich. Świetny wynalazek, no naprawdę!

Propozycja nr 6: ekspres do kawy

Kawa, kawusia, kawunia – który rodzic nie zna magicznej mocy tego napoju? Na nieprzespane noce, na ząbkowanie, na skoki rozwojowe, na gorszy dzień, kiepski poranek, trudną noc. Dobra na wszystko. Możemy takim młodym rodzicom podarować ekspres na kapsułki – prosty w obsłudze, bez żadnych skomplikowanych instrukcji. Nie jest to tak wielki wydatek jak ekspres ciśnieniowy a ucieszy niemniej, gdy urządzonko z rana wypluje z siebie całkiem niezłe cappuccino. Niektóre z nich mają do tego naprawdę ładny design i świetnie prezentują się w kuchni! Miło będzie do takiego prezentu dorzucić z jedno opakowanie kapsułek, żeby sprzęt można było od ręki wypróbować.

Propozycja nr 7: lusterko do samochodu

Większość rodziców powoli jest coraz bardziej świadoma tego, jak ważne jest bezpieczeństwo dziecka w podróży. Obok fotelików niemal skrojonych na miarę – równie istotne bywają elementy dodatkowe, poniekąd ułatwiające. Wyżej pisałam o kocyku do zapinania dziecka w foteliku, tym razem napiszę o lusterku, które pomaga obserwować malucha. Zawieszamy je pod odpowiednim kątem i możemy w lusterku wstecznym widzieć, co dziecko robi. Czy śpi, czy bawi się, czy obserwuje – wszystko mamy na oku.

Propozycja nr 8: ładna i pojemna torba

Nie oszukujmy się ale mało która torba dodawana jako gratis do wózka – jest ładna, fajna, pojemna i w ogóle. Zazwyczaj ma jakieś wady, które drażnią na dłuższą metę. Mega fajnym patentem na prezent dla młodych rodziców jest właśnie porządna torba. Taka, która pomieści pieluszki, piciu, przekąski, zabawki, ubranka na zmianę, klucze, portfel, książeczkę zdrowia i mnóstwo innych drobiazgów, które tylko rodzice zrozumieją. Warto poszukać takiej naprawdę dobrej, z której obdarowani się ucieszą i która będzie im służyć, służyć, służyć… 🙂

Propozycja nr 9: czytnik e-booków

Jeśli świeżo upieczeni rodzice uwielbiają czytać – prezent w sam raz dla nich! Zawsze będą mieć go przy sobie, żeby w wolnej chwili połknąć rozdział ulubionej książki. To poręczne urządzenie, które można wrzucić do wózka, do torby, torebki, gdziekolwiek. Sama długo takiego używałam, chociażby na spacerach i pozwalał mi przeczytać tyle, ile normalnie by mi się nie udało. Z braku czasu i możliwości. A mając czytnik wciąż przy sobie – sama sobie takie możliwości stwarzałam, gdy tylko nadarzyła się okazja.

Propozycja nr 10: Instax

Najbardziej odjechany z pomysłów, przyznaję – nie mój ale w momencie, gdy zrobiłam burzę mózgów z kilkoma osobami, ten pomysł padł niejednokrotnie. Oto i jest więc! Instax do robienia zdjęć, do łapania momentów, do kolekcjonowania wspomnień. Wiem, że wielu rodziców takowymi robi zdjęcia swoim dzieciom, wkleja w albumy, tworzy cuda. Osobiście nie należę do tego grona, jednak jeśli wiemy o podobnych zamiłowaniach rodziców – prezent jak znalazł!

***

To zaledwie dziesięć propozycji, które przyszły mi do głowy. Prawda jednak jest taka, że do jakiegokolwiek sklepu z artykułami dziecięcymi, byśmy nie weszli – tych propozycji będzie o wiele wiele więcej. Bo rynek jest wręcz przepełniony okołorodzicielskimi gadżetami, dodatkami, ułatwiaczami i w ogóle. Nie zmienia to jednak faktu, że w gąszczu tego wszystkiego warto nie dać się zwariować i stawiać na sensowne, przemyślane wybory. Czy to dla siebie, czy to na prezent. 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy ➡ klik!

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top