5 zasad do przekazania każdemu dziecku

Wychowanie dziecka to ciężka praca, prawda? Ciągle trzeba o czymś pamiętać, coś przewidywać, czemuś zaradzać. Zawsze coś się dzieje, niemal zawsze jesteśmy potrzebni. Z każdej strony spotykamy jakieś pozornie dobre rady, zwracanie uwagi, prztyczki w nos. Każdy – wydawałoby się – lepiej wychowałby nasze dzieci od nas samych.

Nieważne jednak, co radzą nam inni, nieważne czego się od nas wymaga ani to, czego sami byśmy od siebie wymagali. Są takie zasady, wartości i prawdy, które koniecznie trzeba swoim dzieciom przekazać. Bez żadnych dyskusji, trzeba i koniec kropka!

***

Kochamy cię bezwarunkowo

Dziecko powinno – a przede wszystkim chce – odczuwać, że jest przez nas kochane zawsze, absolutnie bezwarunkowo. Niezależnie od naszej aprobaty, niezależnie od naszej dezaprobaty. Ale przy tym warto uważać by wspomniana dezaprobata nie została przez pociechę odebrana jako brak miłości… Nie możemy pozwolić na to, żeby dziecko odczuwało jakoby jego porażka lub przewinienie – pozbawiały je tej miłości z naszej strony. 

Przypominajmy dzieciom, że je kochamy – również bez powodu, bez okazji. Do takiego wyznania nie ma odpowiednich momentów, każdy jest jak najbardziej dobry! Bezwarunkowa miłość i poczucie, że są kochanie niezależnie od okoliczności – pozwala dzieciom czuć się naprawdę bezpiecznie a ich samoocena jest wystarczająco wysoka. To ważne, to bardzo ważne!

Nie musisz być we wszystkim najlepszy!

To akurat jedna z tych zasad – czy też prawd – koniecznych do przekazania naszym dzieciom. Motywowanie dzieci do tego by robiły wszystko najlepiej jak potrafią to fajna sprawa. Z kolei wmawianie im błędnego przekonania, że MUSZĄ być najlepsi we wszystkim, czego się dotkną – fajne absolutnie nie jest. A niestety bardzo często o tym zapominamy.

I później mamy sytuacje typu: pretensje rodzica do dziecka za to, że dostało “tylko” piątkę, podczas gdy ktoś inny z klasy dostał piątkę z plusem… Uczymy dziecko wówczas postrzegania siebie samego tylko poprzez pryzmat tego, co potrafi. Z czasem spada jego samoocena. Z prostego powodu: nie da się być we wszystkim najlepszym.

A gdy dziecko nie spełnia naszych oczekiwań, czuje się zwyczajnie gorsze od tego, którym chcielibyśmy by było. Będąc rodzicami – jesteśmy przewodnikami dla dzieci. Mamy wskazywać im kierunki, motywować, wspierać ale nie zmuszać… Najważniejsze do zapamiętania: mamy być wsparciem dla działania dziecka, nie dla konkretnego wyniku! Koniec kropka. 

Nie każdy musi darzyć cię sympatią

Jeden z najczęstszych błędów. W wychowaniu. W mentalności. W przekonaniu. I przekazujemy ten błąd dalej. Od najmłodszego okresu życiu mówimy dzieciom >>Nie rób X bo Y nie będzie cię lubić!<< i pielęgnujemy w nim przekonanie, że muszą zadowolić wszystkich, absolutnie wszystkich. Prowadzi to w średnio dobrym kierunku. W ostateczności dziecko swoje poczucie wartości uzależnia od innych i ich satysfakcji. 

Mamy za zadanie nauczyć dziecko obrony swoich racji, wysłuchiwania innych, szacunku dla odmiennych poglądów rozmówcy, polegania na swoich przekonaniach (nawet, gdy spotyka się to z dezaprobatą!) i świadomości, że jego uczucia i poglądy są ważne. Dając przyzwolenie na to, żeby dziecko się z nami nie zgadzało w pewnych kwestiach – dajemy w ten sposób do zrozumienia, że szanujemy jego zdanie i uczucia. Proste i trudne zarazem, prawda?

Negatywne emocje nie są wcale złe!

Nie wiedzieć, dlaczego – przyjęło się, że wszelkie negatywne uczucia są niewskazane, niechciane, niepotrzebne i najlepiej to ich w ogóle unikać… Nic bardziej mylnego! Naszym zadaniem (rodziców) jest pokazywanie dzieciom, że doświadczane przez nich emocje są czymś zupełnie naturalnym i nie należy ich tłumić czy unikać! 

Czasami zbyt pochopnie rzucamy: >>Nie płacz, chłopaki nie płaczą!<< albo >>Nie złość się, uspokój się!<< i z tego powodu dzieci mogą odbierać to jako prosty przekaz: nie mam prawa do tych uczuć, nie mogę ich odczuwać, są niewłaściwe, są złe, ja jestem zły.

A chyba nie o to nam, rodzicom, chodzi? 😉 Pozwolenie dziecku oswajać się z uczuciami, żyć z nimi, wyrażać je i odpowiednio nazywać to bardzo ważna rzecz. Pomożemy jemu ukształtować zdolność zdrowego współżycia w relacjach z innymi ludźmi. Wówczas w dorosłym życiu będzie o wiele bardziej otwarte i dojrzałe. Nic dodać nic ująć. Nie odbierajmy więc dzieciom możliwości przeżywania! Nigdy!

Nie bój się prosić o pomoc

Tutaj sprawa jest stosunkowo prosta. Uczymy dzieci, że popełnianie błędów to coś naturalnego i na ogół nie da się tego uniknąć. Uczymy dzieci, że nie należy obwiniać się za każdy, najdrobniejszy nawet błąd czy potknięcie. Uczymy je, że należy bez najmniejszego zawahania prosić o pomoc, gdy naprawdę jej potrzebuje. Nie uczmy dzieci, że prośba o pomoc to oznaka słabości. Nie uczmy dzieci, że wszystko muszą robić same i ze wszystkim radzić sobie same.

***

Pięć prostych zasad, które mamy za zadanie dziecku przekazać w procesie wychowywania go. Pięć niezwykle trudnych zadań, jakie przed nami stoją. Bo potrzeba konsekwencji, współdziałania obojga rodziców, szczerego wysłuchiwania dziecka i sygnałów, które wysyła. Nie wyręczajmy dziecka, nie starajmy się przeżywać za nie, doświadczać za nie i tak dalej. Stójmy obok, wspierajmy, prowadźmy i podziwiajmy efekty. Pozwólmy dziecku do pewnych kwestii dojść samemu, wyciągać wnioski.

Pod żadnym – ale to żadnym! – pozorem nie powinniśmy mieć do dziecka pretensji o to, że ma inne marzenia, zainteresowania czy plany na przyszłość. Ono nie musi być wierną kopią nas, nie musi też stać się spełnieniem naszych porzuconych kiedyś ambicji. Dziecko nie jest przedmiotem w wyścigu po tytuł najlepszego rodzica. Nie jest też środkiem do celu, jakim jest poczucie, że wykreujemy je na takie, jakie sobie wymarzyliśmy.

Posts created 346

3 thoughts on “5 zasad do przekazania każdemu dziecku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.