Z garderoby młodej mamy: moi ulubieńcy na co dzień

Pisywałam już kilkukrotnie o swoich ulubieńcach, którzy mieszkają w mojej garderobie. Można ich spotkać na moimInstagramie, na Ślubposwojemu.pl również goszczą. Postanowiłam zebrać to wszystko w całość tutaj. Bo skoro coś noszę naprawdę długo, naprawdę służy i naprawdę to lubię – śmiało można nazwać godnym polecenia. 

O ile coś, co mamy krótko – można polecać jedynie po pierwszym wrażeniu, o tyle tak długo posiadane rzeczy, już zdecydowanie bardziej wnikliwie można zrecenzować. O ile da się w ogóle recenzować ubrania? ?  

***

Tak pisałam w pierwszym tekście w czerwcowej serii Z garderoby młodej mamy. Od tamtej pory dostałam mnóstwo zapytań, zwłaszcza o niebieską sukienkę – okazało się jednak, że pokazałam tutaj coś, czego sklep nie ma już w ofercie. Niestety. Aktualnie planuję kupić sukienkę a w następnej kolejności komplet oraz bluzę. Jeśli sprawdzą się tak świetnie, jak niebieska sukienka – z pewnością je pokażę, wówczas będę mieć pewność, że pochodzą z aktualnej oferty i są do zdobycia. 🙂

Z czym przychodzę dzisiaj? Z ubraniami, które uwielbiam na co dzień, tak po prostu. Niezależnie od tego, czy danego dnia pracuje w zaciszu kawiarni, biegnę na przedszkolny festyn czy siedzę na tarasie (albo np. stoję na krześle) i robię zdjęcia. To ubrania, które sprawdzają się również w podróży, których u nas nie brakuje przecież.

Bawełniana bluzka z odkrytymi plecami i przedłużonym tyłem

Mam ją już od (chyba) trzech lat, jeśli nie dłużej. Na początku sprytnie ukrywała resztki pociążowego brzuszka, dzięki luźnemu krojowi. W ciepłe dni ratowała odkrytymi plecami i przewiewnością. Pasuje do dżinsów i trampek, zakładam ją również do ołówkowej spódnicy i szpilek. Zdarzało się również nosić ją na wierzch, na lekką sukienkę w chłodne letnie wieczory.

Skład? Mój ulubiony! Sto procent bawełny! Ciemnoszary kolor, jeden z uwielbianych przeze mnie – czego chcieć więcej? Sprawdzałam i zwróciłam uwagę, że aktualnie w ofercie sklepu dostępna jest jasnoszara, dokładnie ten sam model jednak. Wygodna, niezniszczalna – w końcu noszę ją już ponad trzy lata i wciąż jest jak nowa!

bluzka ➡ kochamcieszycie.pl
dżinsy ➡ New Yorker

Jasne dżinsy

Innymi słowy jedyne dżinsy, jakie chwilowo posiadam – przywiązałam się do nich jakoś i podejrzewam, że kolejne zasilą moją szafę dopiero w momencie, gdy te nie będą nadawać się już do użytku. 😉 Kupione absolutnym przypadkiem. Szukałam “czegoś” wygodnego do noszenia na co dzień. Były na wyprzedaży, wzięłam bez przekonania i niedługo później zaczęłam je nosić na co dzień.

Zimą do butków #emu, wiosną do trampek, latem do sandałek. Z t-shirtami, z marynarką, z ciepłym swetrem i bieliźnianym topem. W momencie, gdy trochę schudłam i stały się nieco luźniejsze – pokochałam je jeszcze bardziej. Już teraz wiem, że kolejne po nich będą z pewnością boyfriendy. Jedne dżinsy w zupełności mi wystarczają, obok nich czarne rurki oraz granatowe i szare cygaretki. Plus oczywiście… dresy!

bluzka ➡ kochamcieszycie.pl
dżinsy ➡ New Yorker

Biała koszula z pagonami i kieszeniami

Luźniejsza wariacja na temat klasycznej białej koszuli. Dlaczego luźniejsza? Bo rękawy można podwinąć i podpiąć, z przodu mamy kieszenie, na ramionach pagony. Koszula nie jest taliowana, ma swobodny, luźny krój. Nie zmienia to jednak faktu, że może mieć skrajne charaktery! 

Zestawiona ze spódnicą lub cygaretkami, wpuszczona w środek – ze szpilkami do tego – nadaje się idealnie w wersji eleganckiej. Z dżinsami i kardiganem – w wersji codziennej na chłodniejsze dni. Osobiście? Moja ulubiona wersja! Do trampek, dżinsów i ciepłego swetra. Wygodnie, kobieco, z charakterem. Później wystarczy zrzucić trampki i wymienić je na szpilki – i mamy bardziej oficjalny #look. Lubię też zakładać ją rozpiętą na długą, letnią sukienkę.

spódnica ➡ CasuAll
sukienka ➡ emilieatelier.pl
koszula ➡ Bershka
trampki ➡ Pepco

Spodnie, bluzka, koszula. Widywane notorycznie na moim Instagramie i InstaStories. Widywane w mojej codzienności, która jakby nie patrzeć – bardzo często bywa niezobowiązująco luźna, gdy praca ogranicza się do stołu w jadalni lub stolika w ulubionej kawiarni. Uniwersalne bo wystarczy zestawić je z czymś zupełnie innym i nagle ten codzienny wymiar znika, ustępując miejsca niewymuszonej elegancji.

***

Tym tekstem kontynuuję serię – będę publikować kolejne części, pokazując swoje odkrycia, ulubieńców i marki, które uwielbiam. Co z tego wyjdzie? Dowód na to, że nie trzeba wiele by codziennie wyglądać inaczej, ubrać się na każdą okazję. Co dla mnie istotniejsze, pokażę to również i Wam – móc ubrać się rano na tyle uniwersalnie i wygodnie, żeby przebrnąć przez cały dzień, różne obowiązki i role, z wygodą i kobiecością. 

PS A jeśli chcesz się do mnie przyłączyć, wrzucaj zdjęcia na swój profil i oznaczaj je #czerwiec30ubran #30ubran #mamasamapl

Zdjęcia powstały z ręki Lady Amarena Photography, na potrzeby slubposwojemu.pl ?

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy ➡ klik!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top