Gdy bliscy są daleko – jak wręczać prezenty?

Są takie dni w roku, gdy szczególnie chciałoby się mieć bliskich tuż obok siebie. Dzień Babci i Dziadka, Dzień Matki, Dzień Ojca, Gwiazdka czy inne okazje, gdy składamy sobie życzenia, wręczamy jakieś upominki. W naszym przypadku – mamy do rodziców z obu stron około… dwieście kilometrów. Do jednych nieco mniej, do drugich nieco więcej.

Nie zmienia to jednak faktu, że podróż w obie strony zajmuje pół dnia. Nie zawsze uda się dotrzeć na jakąś okazję by osobiście obdarować i wspólnie świętować jakąś ważną datę. Sprawy nie ułatwia również fakt, że jeden z Dziadków większość roku spędza za granicą. Z biegiem lat jednak opracowaliśmy całkiem niezłą strategię radzenia sobie z odległościami. 

***

Zazwyczaj jest tak, że jeśli zbliża się jakaś szczególna okazja – znajdujemy w jej pobliżu jakiś w miarę luźny weekend i wówczas planujemy wyjazd do rodziny, żeby zawieźć prezenty, osobiście złożyć życzenia, przy okazji spędzić trochę czasu razem. Zdarza się jednak i tak, że nie jesteśmy w stanie wyruszyć w podróż akurat wtedy, kiedy by się chciało. Bo Mały Człowiek chory, bo obowiązki na miejscu, bo wyjazd w zupełnie inną stronę. I co wtedy?

Wtedy zazwyczaj prezent trafia do odbiorcy – od nas, ale nie przez nas wręczony.

Jak to się robi? W banalnie prosty sposób! Kupujemy prezent, dużo folii bąbelkowej, ozdobnego papieru – czy czego tam potrzebujemy. Prezent pakujemy najpiękniej, jak potrafimy. Następnie ładujemy go w gąszcz wspomnianej już, folii bąbelkowej i zaklejamy pakunek. W ten sposób nasz prezent jest przygotowany do drogi, którą odbędzie z pomocą firmy kurierskiej. Tyle w temacie strony technicznej całego przedsięwzięcia.

Jak wiadomo – przesyłki kurierskie to temat rzeka i można się pogubić, gdy zaczniemy porównywać oferty różnych firm. Czasami krążące w sąsiedztwie mity i opinie nieco mogą nas zmylić – bo słyszymy, że kurier tej i tej firmy jest problemowy, nie dostarcza na czas czy cokolwiek podobnego. A pojedziemy w inną część miasta i tam od innych znajomych możemy usłyszeć same superlatywy na temat innego kuriera, ale tej samej firmy! Dlatego najlepiej jest wybierać opcję najodpowiedniejszą – i zwyczajnie najtańszą – dla nas, jeśli chodzi o przesyłki kurierskie właśnie. 

Co sobie szczególnie cenię, jeśli chodzi o jakiekolwiek usługi, z których korzystamy? Najbardziej chyba – albo na równi – oszczędność czasu i energii, którą daje mi opcja ogarnięcia czegokolwiek online. A jeszcze większą satysfakcję i frajdę sprawia mi porównywanie ofert w taki sposób, żebym mogła wybrać najbardziej opłacalną. 

Wchodzę na furgonetka.pl, wyceniam przesyłkę, wybieram najlepszą opcję wysyłki, zamawiam kuriera, przekazuję paczkę a później zupełnie online monitoruję jej losy.

Mogę sobie wybierać, czy tym razem do drzwi zapuka kurier DPD, czy może UPS. A może jakiś jeszcze inny? I to mi odpowiada – z prostego powodu. Zamiast wchodzić na kilka różnych stron, na każdej wyceniać koszt przesyłki, później porównywać i wybierać najlepszą opcję – mam wszystko na jednej stronie, w jednym miejscu, zbiorczo i wygodnie.

A teraz najlepsze! Dzięki temu, że od samego początku do samego końca, monitoruję zdalnie przesyłkę – wiem, kiedy dotarła do adresata i możemy wyczekiwać reakcji na to, co zostało znalezione w rozpakowanym pudełku. Później dzwon telefon, są długie, fajne rozmowy, płyną życzenia i serdeczności, których nie mogliśmy przekazać osobiście.

I wówczas człowiek się niemal raduje na możliwości, jakie obecnie mamy. Nie musimy wysyłać telegramu z limitem słów, nie musimy ograniczać się w pomysłach – bo niemal każdego rodzaju prezent da się wysłać… 🙂

Możemy ucieszyć kogoś ważnego dla nas, zupełnie z zaskoczenia, na odległość – a jednak pozostawiając wrażenie niesamowitej bliskości. Jesteśmy daleko od siebie, dzielą nas setki albo i tysiące kilometrów. Jednak w tym jednym momencie otwierania przesyłki i rozpakowywania prezentu – jesteśmy niemalże obok, niemalże razem. Są emocje, jest nierzadko wzruszenie. I nagle przestaje się liczyć, że my jesteśmy we Wrocławiu a ktoś bliski w Poznaniu czy Anglii.

***

Zdarzało nam się wysyłać kwiaty pocztą kwiatową. Zdarzało nam się wysyłać już misternie zapakowane drobiazgi, od filiżanek, przez zestawy kaw i herbat, na stosikach książek kończąc. Czasami wysyłaliśmy ledwie kopertę ze zdjęciami i rysunkami Małego Człowieka, innym razem drobiazgi mieszczące się w jeszcze mniejszym gabarycie. Zawsze jednak z emocjonalnym przesłaniem, symbolicznie – dla obu stron. 

Warto korzystać z ułatwień, które niesie nam dzisiejsza rzeczywistość. Jeśli przy tym daje nam to oszczędność czasu, energii i pieniędzy – nie powinniśmy mieć wątpliwości, co do sensu takich działań. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy chodzi o zrobienie fantastycznej niespodzianki komuś naprawdę bliskiemu. Bo szczęśliwi bliscy – to i nasze szczęście. Prawda? 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy ➡ klik!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top