Ślub na głowie: harmonogram wesela dla gości

Są takie elementy ślubu i wesela, z których z czystym sumieniem można zrezygnować. Jeśli ogranicza nas chociażby budżet – z łatwością możemy odpuścić sobie upominki dla gości, poprawiny, dodatkowe atrakcje czy nawet większość dekoracji. Jeśli dobrze to rozegramy – wesele nie straci na swoim uroku tylko dlatego, że nie będzie przepełnione różnymi drobiazgami.

Pewne detale jednak warto – mimo wszystko – rozważyć. I chociaż mogą nam nawet nie przyjść do głowy, są niekiedy ciekawym rozwiązaniem. Co zwróciło moją uwagę na większości wesel, w których braliśmy udział? Co się naprawdę często zdarza? I jak temu zapobiec? Odpowiedź jest banalnie prosta, mało kosztowna i nie do końca oczywista.

***

Zdarzyło Wam się kiedykolwiek na weselu ominąć jakąś atrakcję lub punkt programu? Wyszliście do toalety, przewietrzyć się czy też cokolwiek podobnego – a w tym czasie Panna Młoda śpiewała Panu Młodemu w ramach niespodzianki albo wjechała dziczyzna, może nawet tort? Zdarza się to naprawdę często. Goście nie wiedząc, kiedy będą mieć miejsce jakieś konkretne atrakcje czy istotne momenty – przeoczają je. I wcale o to nie trudno! 

A gdyby tak każdy gość miał wgląd w plan tego dnia? Wiedział, że – na przykład – o godzinie siedemnastej są życzenia, pół godziny później obiad a po kolejnej godzinie pierwszy taniec.

Owszem, zespół czy DJ – powinni zadbać o to, żeby goście wiedzieli, co za moment się wydarzy. Aczkolwiek miejmy na uwadze, że wówczas wszystko jest zapowiadane na już. Wiemy, że za ileś minut będzie coś się dziać. Mając z kolei w ręce plan całej imprezy – widzimy wszystko, z godzinowym planem – dzięki czemu jesteśmy świadomi każdego istotnego punktu imprezy. 

Jakie są zalety rozwiązania w postaci harmonogramu wesela dla gości?

  • goście wiedzą, kiedy będą kolejne atrakcje, ciepłe posiłki, do której godziny gra zespół, itd.,
  • goście nie muszą dopytywać obsługi, kiedy będzie tort lub cokolwiek innego,
  • w planie możemy dodatkowo zawrzeć sugestie, dotyczące np. wpisania się do księgi gości w trakcie trwania imprezy,
  • w planie możemy również umieścić informację o poprawinach, ich formie, godzinie rozpoczęcia i miejscu, jeśli takowe organizujemy,
  • w planie możemy również umieścić inne potrzebne gościom, informacje,
  • taki harmonogram, odpowiednio przygotowany – może stanowić integralny element dekoracji sali weselnej,
  • taki harmonogram, odpowiednio przygotowany – może nawiązywać w spójny sposób do motywu/koloru przewodniego wesela.

W jakiej formie można wprowadzić harmonogram na salę weselną?

  • dekoracyjna karta przy każdym nakryciu,
  • połączenie karty menu z harmonogramem,
  • tablica przy wejściu do sali,
  • tabliczka na każdym stole.

Na naszym Pintereście zebrałam propozycje nakryć stołów, w które wkomponowano – czy to karty menu, czy też plany wesela. Po prostu – element informacyjny dla gości, który w sposób estetyczny można umieścić przy – lub na – nakryciu dla gościa. W obecnych czasach mamy tak dużą swobodę i szeroki wybór, że nadrukowanie odpowiedniej treści na odpowiedniej formie, nie stanowi najmniejszego nawet problemu. 

Absolutnie urzekła mnie ta opcja: serwetka użyta i ułożona w taki sposób, nie zajmując miejsca nigdzie obok a karta (w przypadku zdjęcia z menu ale równie dobrze z planem wesela) leżąca na talerzu.

(źródło: Pinterest)

Zaraz po niej na naszej top-liście rozwiązań plasuje się koperta z serwetki, w nią wsunięta karta z menu/planem oraz element dekoracyjny lub po prostu – sztućce. Minusem takiego rozwiązania z pewnością jest fakt, że przygotowanie kilkudziesięciu czy kilkuset takich kopertek, na dodatek pięknie się prezentujących – to mimo wszystko pracochłonne zajęcie. Efekt WOW wynagradza jednak chyba cały trud? 🙂 

(źródło: Pinterest)

Kolejny pomysł to tabliczka na każdym stole. Możemy na jednej takiej tabliczce zgrabnie połączyć plan wesela, menu oraz numer stołu. Jedna tabliczka i nic ponad to – żadnych dodatkowych elementów na stole. Warto się nad tym zastanowić zwłaszcza w przypadku, gdy zależy nam na maksymalnym zaoszczędzeniu miejsca na stole. 

(źródło: Pinterest)

I najprostsze chyba rozwiązanie – tablica przy wejściu. Rozmieszczenie gości, plan wesela – wszystko na jednej powierzchni, w jednym – widocznym – miejscu. Wówczas nie trzeba umieszczać już nic na każdym stole ani przy każdym nakryciu. Prościej się już chyba nie da!

(źródło: Pinterest)

***

Niezależnie od tego, w jakim stylu jest organizowane wesele, na ile osób czy cokolwiek innego – warto sobie w każdym przypadku ułatwiać. Sobie i innym. W tym wypadku akurat – zwłaszcza innym. Bo plan wesela ułatwi wiele obsłudze: nie będą pytani przez gości o ciepłe posiłki. Bo plan wesela ułatwi wiele gościom: będą mieć informację, kiedy spodziewać się chociażby takich posiłków czy przewidzianych atrakcji. Zalety rozwiązania są przede wszystkim czysto praktyczne. Gdy dodamy do tego walor estetyczny – czego chcieć więcej? 

Być może zarzuci ktoś, że dzięki temu planowi goście nie będą zaskoczeni – bo będą przygotowani na każdy punkt programu. Ale przecież nikt nie każe Wam wypisywać szczegółowo każdego detalu! Wystarczy informacja, że o godzinie tej i tej będzie niespodzianka dla gości. I tyle. Nie trzeba zagłębiać się w jakieś szczegóły, wystarczy dać gościom sygnał, kiedy muszą zwrócić uwagę na coś, co planowo się odbędzie. Nie utrudniajmy sobie na siłę, upraszczajmy ile się da! 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy o ślubach ➡ klik!

mama-sama

10 Comments

  1. Nie krytykuję takiego rozwiązania, choć np. u Nas plan choć był jakoś uzgodniony z DJ i obsługą był dość luźny, nie mogliśmy napisać 22 tort skoro tort miał być gdzieś od 21 do 22, podobnie posiłki były ustalane na mniej więcej 30-40 minut luzu co do godziny wydawania zależnie od tego jak DJ będzie to widział przez pryzmat zabawy gości w tym czasie 😉

  2. Pomysł jest dość oryginalny i połączenie planu z menu jakoś najbardziej do mnie przemawia. Fajnie jest mieć taki plan tylko nie przesadzajac z wskazaniem godzin. Lepsze są widełki niż konkretne godziny. No i w końcu obsługa jest od dopilnowania by wszystko poszło zgodnie z planem.

  3. Ja, będąc panną młoda, czułabym przez cały wieczór presję. bo goście o 17:30 będą czekać na życzenia, bo do 21 musimy wyrobić się z tortem. Zero swobody, bo ktoś tam będzie zawiedzony, bo ktoś czeka, bo inni się dopytują. Nawet jeśli określmy widełki czasowe – pozostaje presja, że trzeba je zachować. Jeśli cała sala będzie bawić się na parkiecie trzeba będzie kończyć, bo ma być konkretna atrakcja. Jeśli ludzie będą jeść obiad dłużej będzie presja, bo przecież zaraz miał być taniec. A jak się taniec posypie, to i posypie się reszta,. I ciągle będzie poczucie, że jest się w “niedoczasie:. Dla mnie harmonogram wesela to zabieranie swobody i gościom i parze młodej. To powinna być zabawa, poniekąd spontaniczna. Przez rok, dwa, biegamy z harmonogramem, z kalendarzem, dotrzymując terminów. Niech ten wieczór po porostu będzie, niech płynie swoim torem. Jeśli ktoś przegapi rzucanie welonem, to po prostu przegapi rzucanie welonem. Jeśli spóźni się na dzika, to zje go chwile później. Jeden czy dwóch sfrustrowanych gości, bo nie zdążyli na kotleta, kontra sfrustrowani państwo młodzi, bo reszta gości dopytuje, co się dzieje, że nie ma jeszcze tortu. Moim zdaniem wymuszony i niepotrzebny pomysł.

    • Szczerze powatpiewam by goście dopytywali w razie opóźnienia z czymś akurat parę młoda. Kwestia rozsądku w szkicu takiego planu. Np. Po 21 zamiast O 21. A przecież wesele to obsługa która powinna zadbać żeby wszystko poszło gładko. W końcu pary płacą za to gigapieniadze.

  4. Ja już mam organizację wesela za sobą, już prawie dwa lata po! 🙂 Ale niektóre z tych rad bym zastosowała, gdybym miała organizować to jeszcze raz 🙂 bardzo fajny post, pozdrawiam! 🙂

  5. Jakoś nie podoba mi się pomysł harmonogramu. Niektórych rzeczy się nie przewidzi i wtedy cały harmonogram można wyrzucić do kosza.

  6. Bardzo fajny pomysł chociaż u nas na weselu by się nie sprawdził. My sami wiele rzeczy organizowaliśmy na spontanie, jak np. sesja z gośćmi nad morzem.

  7. Plan tak, ale raczej taki ramowy, a nie sztywnie ustalony co do minuty. To faktycznie może stresować.

  8. Moim zdaniem to dobry pomysł, bo sama podczas wesela lubię wyjść na zewnątrz, by z kimś porozmawiać na spokojnie. I łatwo mi wówczas coś przeoczyć.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *