Jak zaaranżować stół wielkanocny bez wysiłku?

Za tydzień Święta Wielkanocne, nieprawdopodobne jak szybko zleciał czas od Bożego Narodzenia! Jeszcze niedawno rozbieraliśmy choinkę, pakowaliśmy dekoracje, chowaliśmy wszystko do szafy. A teraz? Powolutku zbliżamy się do świątecznego weekendu, w naszym przypadku – spędzonego w gronie obu rodzin. Na dodatek… u nas!

Jak zorganizować świąteczne śniadanie na kilkanaście osób? Na jakie dekoracje postawić? Jak rozegrać kwestie zastawy, dodatków, krzeseł, itd.? W końcu nie każdy ma na co dzień w domu dwanaście krzeseł i trzymetrowy stół… Ale na wszystko można znaleźć jakieś rozwiązanie, wystarczy przemyśleć każdy detal i możliwie najrozsądniej się z tym uporać.

***

Swego czasu popełniłam tekst Jak zorganizować rodzinne przyjęcie w małym mieszkaniu? – w nim garść trików, jak ogarnąć przyjęcie na trzynaście osób, dysponując małym stołem, czterema krzesłami i jedną 6-osobową zastawą. Od tamtej pory trochę się u nas zmieniło, chociaż na pierwszy rzut oka tych zmian może nie widać. Wymieniliśmy stół na większy. Obecnie oprócz krzeseł – stoi na jednym z miejsc również mój fotel.

Nie dosłownie większy stół – na co dzień wygląda identycznie jak poprzedni, w razie potrzeby wystarczy go rozłożyć i zyskujemy miejsce dla kolejnych osób.

Na naszych półkach pojawiła się również druga zastawa i nowe półmiski. Teraz mamy możliwość nakryć dla dwunastu osób, w porywach do trzynastu – Mały Człowiek w zasadzie ma swoją kolorową zastawę, której używamy jeszcze sporadycznie na co dzień.

Do naszej klasycznej, jednolicie białej – dołączyła również biała, z delikatnym wzorkiem. Jakoś nie przemawiają do mnie te zdecydowanie bardziej wzorzyste. Szukam od jakiegoś czasu szarej zastawy, póki co jednak bezskutecznie, żadna mi nie odpowiada. Stanęło więc na komplecie obiadowym, który urzekł mnie jakąś taką prostotą i innością zarazem. Do tego półmiski i talerze do serwowania dań – z jednego sklepu, za jednym zamachem.

W domu mamy już bieżnik – mój ulubiony, od jakiegoś czasu nam towarzyszy. Nie trzeba więc rozglądać się za nowym. Do tego zeszłoroczna dekoracja, czyli figurka zajączka wielkanocnego. W tym roku dołączył do niej duży, który stanie na niskim parapecie, tuż przy stole. Dwa rodzaje serwetek – w pastelowych, wiosennych barwach i świece, białe ikeowskie. I tyle!

Od lewej: koszyczek na pieczywo, wąski płaski półmisek, duży płaski półmisek, duży głęboki półmisek, średni płaski półmisek. Sałatki, mięsa, pisanki, tzw. zimna płyta – wszystko bez problemu się pomieści. Przy każdym nakryciu – pod sztućcami – serwetka. Na zmianę, co drugie nakrycie – zielone i różowe. Wzór na tyle uniwersalny, że pozostałości w opakowaniach nadadzą się również na inną, niekoniecznie świąteczną okazję.

Talerze głębokie położone na płytkie w taki sposób, żeby wzorek płytkiego był z prawej strony a wzorek głębokiego z lewej. Niby nic a jednak coś! Przy każdym nakryciu szklanka do soku. Filiżanki, łyżeczki, cukierniczka i dzbanek z wodą do herbaty – pojawią się już po posiłku, gdy na stole pojawi się patera z ciastami oraz inne słodkie przekąski.

Obok koszyczka z pieczywem, białe świece oraz figurka wielkanocnego zajączka. Na niskim parapecie tuż przy stole duży zając, latarenka oraz docelowo na Święta – wazon z tulipanami. Bez zbędnego przepychu i stawiania obok siebie zbyt wielu drobiazgów. A gdzie można to wszystko znaleźć?

zastawa, półmiski ➡ Prymus – Agd

koszyczek na pieczywo ➡ Mondex 

zajączek wielkanocny ➡ home&you

świece, sztućce, serwetki, latarenka  ➡ Ikea

***

Główną istotą Świąt z pewnością nie jest ilość dekoracji. Nie jest również najistotniejsze to, w jaki sposób podamy ciasto czy sałatki. Idąc krok dalej – można by rzecz, że nieważne jest, czy sernik piekliśmy z zapałem samodzielnie, czy też nie wyszedł i ostatecznie skoczyliśmy do osiedlowej cukierni. To ludzie zasiadający do stołu tworzą atmosferę. Jeśli wyczekujemy ich, przygotowując się do wizyty i odwiedzin – będzie pięknie, będzie dobrze! Bo są oczekiwani, chciani, kochani i ważni dla nas. 

Gdy otaczamy się tylko odpowiednimi ludźmi, z którymi łączą nas pozytywne więzy i emocje – nikt nie będzie nikomu wypominał nieumytych okien (serio ktoś jeszcze myje okna specjalnie na Święta?) czy jakiejkolwiek innej, drobnej przyziemnej rzeczy. Presja, przesada, pospiech – nikomu nie wyjdą na dobre. Potraktujmy Święta jako czas dla rodziny, wspólnego podładowania baterii. Pójdźmy na spacer, porozmawiajmy, zróbmy coś, na co zazwyczaj brakuje czasu. I nie szalejmy z przygotowaniami. To nie wyścigi, naprawdę. Święta są dla rodziny. Nie dla stresu i wyczerpania. 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy ➡ klik!

7 Responses

  1. Zawsze podziwiam osoby które potrafią zorganizować święta, przyjecia różnego rodzaju, spotkania zwłaszcza na wieksza ilość osób. Mnie to czeka za półtorej miesiaca na jakieś 14-17 osób i przeraża mnie dosłownie wszystko. Od organizacji krzesel i stołu, poprzez gotowanie i cale to zamieszanie ktore tego dnia będzie napewno

  2. Rozkładany stół to świetna sprawa! Na co dzień nie zajmuje dużo miejsca, sprawdza się idealnie przy uroczystych okazjach 🙂

  3. Co lubię? To że pokazujesz przystępne rzeczy a nie za wygórowane ceny jak wielu innych. Nie wstydzisz się tego że lubicie prosto i oszczędnie. Brawo Wy! Z takim podejściem życzę wam jak najszybszej realizacji planu do którego z takim podejściem dążycie.niech kolejna Wielkanoc będzie już w waszym własnym domu!

    1. Serio? Bez jaj! Zauważyłaś kiedyś by autorka robiła lajfy jak większość? To debilizm, uczenie dziecka życia kamerą nas głową. Jedno z nielicznych rozsądnych miejsc w sieci a tu takie idiotyczne pytanie…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top