Co daje dziecku zabawa klockami?

Zauważyliście już pewnie, zarówno tutaj, jak i na InstaStories – Mały Człowiek od początku uwielbiał klocki. Teraz obok nich plasują się puzzle i książeczki. Reszta zabawek – poza ulubionymi pluszakami – mogłaby w zasadzie nie istnieć. Z ogromnym entuzjazmem układa wszelkie puzzle, z coraz to większą ilością elementów, co rusz drobniejszych.

Klocków mamy w domu kilka rodzajów, każdy uwielbiany na równi z pozostałymi. Budowanie, wyburzanie, te prostsze i te bardziej skomplikowane, konstrukcje. Zabawa niekiedy niekończąca się. Inspirująca, radosna i kreatywna do granic. Przede wszystkim kreatywna! 

***

Gdyby tak bliżej przyjrzeć się – na pozór – niewinnej zabawie klockami, możemy doszukać się kilku istotnych argumentów przemawiających za tym, żeby dziecko bawiło się w ten sposób jak najdłużej, jak najczęściej! A dlaczego? Z prostego powodu: zabawa klockami niesie same korzyści! Oczywiście nie tylko dla rodzica, który ma wówczas chwilę na ogarnięcie czegokolwiek. 🙂

Najprawdopodobniej maluch na początku będzie starał się burzyć konstrukcje, które jemu ułożymy z klocków. Każde dziecko ma swoje tempo, z czasem każde jednak dojdzie do umiejętności budowania wież czy układanie klocków w szeregach.

A co konkretnie daje dziecku zabawa klockami? Jakie są zalety takiego zajęcia? Jakie korzyści możemy wskazać, mówiąc o tego rodzaju zabawie? 

➡ ćwiczenia koordynacji ręka-oko

➡ rozwój motoryki małej

➡ nauka kolorów, kształtów, wielkości

➡ ćwiczenia chwytania

➡ ćwiczenia rzucania

➡ rozwój wyobraźni przestrzennej

➡ trening koncentracji i cierpliwości

Podsumowując: zabawa klockami pobudza u dziecka przede wszystkim wyobraźnię, kreatywność, zdolności manualne oraz koordynację wzrokową. Brzmi zachęcająco, prawda? Powiedziałabym nawet, że bardzo! I pomyśleć, że wielu rodziców nadal stawia na pseudoedukacyjne zabawki, które mrugają, graja, piszczą i wystarczy przycisnąć guziczek by reagowały. Bo co właściwie takiego kreatywnego czy edukacyjnego jest w przyciskaniu kolejnych guziczków? 

Rada? Każde dziecko powinno mieć klocki! Absolutnie każde, przynajmniej jeden zestaw! Rodzajów klocków mamy naprawdę sporo na rynku, można wybierać i przebierać, do woli. Drewniane, plastikowe, wciskane, magnetyczne, Lego, Duplo i mnóstwo innych. Konkretne rodzaje przystosowane do konkretnych grup wiekowych, znajdziemy coś zarówno dla maluszka, jak i dla kilkulatka.

U nas klocki były obecne w zasadzie od momentu, gdy Mały Człowiek zaczął samodzielnie siedzieć. Już wtedy bawił się swoimi pierwszymi, drewnianymi.

Były nie do zdarcia, obgryzane, ślinione, rzucane z impetem – bo małe rączki dopiero uczyły się je utrzymać. A swoją drogą – rzucanie to przecież fajna sprawa! Mama podniesie, poda, zagada, zabawi. Takie wspólne odkrywanie radości płynącej z zabawy klockami, najprostszą z możliwych zabawek. Później pojawiały się kolejne, wraz z osiąganiem przez Małego Człowieka, odpowiedniego wieku.

I towarzyszą nam nadal. Dwie skrzynki wypełnione kilkoma rodzajami klocków, codziennie wyciągane i układane. Są z nich konstruowane pojazdy, budowle, czasem zwierzątka, rzeczy naprawdę przeróżne – niekiedy jesteśmy zaskoczeni tym, co dziecko może sobie stworzyć z kilku klocków, stworzyć. Wyobraźnia i kreatywność nie znają granic przy takiej zabawie!

Będąc rodzicami – mamy taką swoją rodzicielską wishlistę. Są na niej miejsca, doświadczenia, widoki – wszystko to, co chcielibyśmy Małemu Człowiekowi pokazać. Jednym z takich miejsc jest HistoryLand w Krakowie, który mamy zamiar odwiedzić przy okazji wizyty w tym przepięknym mieście. Kiedy? Nie wiem. Ale kiedyś na pewno!

Na ich stronie internetowej możemy przeczytać: w HistoryLandzie spotykają się edukacja, zabawa i nowoczesne technologie. Nasze zbudowane z klocków LEGO® makiety ożywają. Wirtualna rzeczywistość i wielowymiarowe pokazy poruszą Twoje zmysły i przeniosą Cię w sam środek historycznych wydarzeń. Manualne zagadki rozbudzą Twoją wyobraźnię i zmobilizują szare komórki. Wszystko to sprawi, że staniesz się aktywnym uczestnikiem podróży przez dzieje Polski i Polaków. Otwórz się na niesamowitą historię i ruszaj z nami! 

Dziesięć makiet, ponad milion klocków Lego. I co można tam zobaczyć? Drzwi Gnieźnieńskie, osadę w Biskupinie, klasztor na Jasnej Górze, obronę Westerplatte i wiele innych, ważnych miejsc i wydarzeń historycznych. Tutaj nauka przez zabawę musi nabierać zupełnie nowego charakteru!

Przyznaję, że jestem ogromnie zaciekawiona wrażeniami, jakie można wynieść z takiego miejsca. Dzieci – i dorośli! – mogą tam poczuć historię, odkrywać wszystko w sposób zupełnie inny niż tradycyjna nauka z podręcznika. Taka interaktywna podróż, doświadczana wszystkimi zmysłami, pobudzająca wyobraźnię i skłaniająca do skupienia. Dzięki właśnie interakcjom można zdecydowanie więcej zapamiętać, ucząc się w sposób dynamiczny i co najważniejsze… efektywny!

(zdjęcia: historyland.pl)

***

Jesteśmy odpowiedzialni za to, co pokażemy naszym dzieciom, jak wiele z tego świata – będziemy chcieli im przybliżyć. To od nas zależy, czy będziemy rozbudzać ich wyobraźnię, kreatywność, uczyć twórczej zabawy. Tak naprawdę to właśnie od nas – ich przewodników i opiekunów zarazem – zależy, czy będą chciały widzieć, wiedzieć coraz więcej.

Dzieci są dla nas inspiracją, z wzajemnością. Nikt nie inspiruje dzieci tak jak rodzice przecież! Korzystajmy więc z tego, że do pewnego wieku jesteśmy w stanie decydować o tym, co poznają nasze pociechy – i pozwalajmy im poznawać jak najwięcej. Nauka przez zabawę to coś, o czym mówiłam, mówię i będę mówić bez końca. To sposób, który nigdy nie zawodzi. Warto próbować, naprawdę warto! 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy ➡ klik!

One Response

  1. Moje dziecko uwielbia klocki! Fajne miejsce! Na pewno warte zobaczenia przy najbliższej okazji 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top