Ślub na głowie: w szpilkach czy bez?

Dylematów przedślubnych bywa całkiem sporo. Poczynając od terminu, przez miejsce, oprawę muzyczną – kończąc na fryzurze czy właśnie… butach. Gdyby tak poszperać w otchłaniach internetowych, można by wygrzebać naprawdę sporo porad, inspiracji i sugestii.

Wybór butów to jednak bardzo istotny element przygotowań do ślubu i wesela! Bo przecież przechodzimy, przetańczymy w nich całą noc! Muszą być wygodne, zarazem ładne i jak najbardziej dopasowane do nas. Trudne zadanie? Niekoniecznie!

***

Na ślub cywilny wybrałam sprawdzone już – niewysokie szpilki. Przy krótkiej sukience istotna była zarówno wygoda, jak i wygląd tychże butów. Sprawdziły się bezbłędnie! A co ze ślubem kościelnym i weselem? Otóż plan był od początku zupełnie inny! Pod długą suknię ślubną miałam zamiar włożyć płaskie buty w kolorze… bordo! O kolorze będę pisać innym razem, o wyborze sukni – jeszcze później. W końcu B. ma ją zobaczyć dopiero przed ołtarzem! 😉

Jadąc wybierać suknię, wzięłam ze sobą trzy pary szpilek, lordsy i baleriny – jednak nieco inne niż standardowe.

Tak przygotowana pojechałam do Bydgoszczy, do genialnej Oli i jej salonu sukni ślubnych – innego niż wszystkie. Dlaczego innego? O tym będę pisać za tydzień. Zdradzę tylko póki co, że w Kristoli każda przyszła panna młoda poczuje się dopieszczona a właścicielka nie pozwoli wybrać takiej sukni, która byłaby złym wyborem! Nie znajdziemy tutaj typowego dla takich miejsc, zadęcia. Nikt też nie wciśnie nam czegoś, w czym czujemy się i/lub wyglądamy niekorzystnie. Ale wróćmy do butów!

Dlaczego warto wybrać szpilki?

Oczywiste jest, że nogi wyglądają w szpilkach smuklej, zazwyczaj czujemy się w nich bardziej kobieco, możemy dodać sobie kilku centymetrów wzrostu i w ogóle. A co z wygodą? Otóż na pewno warto włożyć w ten ważny dzień buty już… noszone! Najlepiej by było, gdyby były już sprawdzone przy podobnej okazji – takiej, gdy zarówno siedzimy, chodzimy, jak i – na przykład – tańczymy. Zupełnie nowe mogą obetrzeć, okazać się niewygodne albo niestabilne. Warto więc naprawdę buty porządnie roznosić!

Osobiście uwielbiam te szare szpilki, które – jak podejrzewam – będą mi służyć długo, zwłaszcza do codziennych stylizacji. Kosztują niewiele, są wygodne, klasyczne i co za tym idzie – pasują zarówno do cygaretek i koszuli, jak i do… sukni wieczorowej – widocznej poniżej. 

Pozostając w temacie ślubu – bordowe szpilki z kolei włożyłam przy mierzeniu sukni, która później okazała się być moim ostatecznym wyborem. I chociaż planuję płaskie – to ujęcia tych właśnie butów z moją idealną suknią, skradły moje serce!

Zostałam również namówiona do przymierzenia pięknego, eleganckiego kombinezonu ślubnego (pokażę niebawem!), do niego włożyłam najbardziej klasyczne – zaraz po czarnych – szpilki, jakie posiadam. Beżowe. I wyglądały absolutnie kobieco!

Dlaczego warto wybrać buty na płaskiej podeszwie?

Jeżeli ktoś zwyczajnie nie lubi wysokich obcasów, nie nosi takowych na co dzień – nie warto zmuszać się do tego w dniu ślubu. Zdecydowanie wygodniej będzie nam wówczas w sprawdzonych już – na przykład balerinach. Płaska podeszwa jest również dobrym rozwiązaniem, jeśli różnica wzrostu między partnerami nie jest zbyt znacząca. Sytuacja jednak mimo wszystko jest analogiczna do szpilek: buty trzeba roznosić! Nie wkładamy nowych, nienoszonych (oprócz mierzenia) butów na ślub i wesele! 

Marzą mi się bordowe baleriny, leciutkie i wygodne – suknię będę szyć pod płaskie buty. Wówczas czuję się przy B. zdecydowanie lepiej niż w wysokich obcasach, gdy różnica wzrostu pomiędzy nami jest minimalna. 

Bordowe lordsy sprawdziły się przy przymiarkach sukni z jedwabnym, lejącym się, delikatnym dołem i koronkową górą (pokażę w kolejnych wpisach!). Jeśli mam być zupełnie szczera – to ta suknia miała być moją jedyną, wybraną. Gdy jednak ją przymierzyłam – zmieniłam zdanie. To zdecydowanie nie TA!

Baleriny z wiązaniem wokół kostki, krótka rozkloszowana suknia ślubna, parapet, doskonały fotograf i oto mamy efekt – czy to zdjęcie nie ma w sobie jakiejś takiej nieopisanej lekkości? Wiedziałam, że będzie dla mnie szczególne – już w chwili jego robienia, chociaż wymagało to nie lada akrobacji! Takie buty dodadzą oryginalnego charakteru każdej sukni czy sukience. Niby z pozoru zwyczajne baleriny a jednak mają to coś… 🙂

***

Wybór butów powinien iść w parze z wyborem sukni. Wybierając suknię, powinniśmy mieć już jasność co do obuwia. W końcu długość sukienki musi być dostosowana do wysokości obcasa chociażby! Buty musza być wygodne, sprawdzone, roznoszone a co najważniejsze – dobrane z własnej, niczym ani nikim nie sugerowanej, decyzji. W końcu poniosą nas przez cały dzień i całą noc! 

Warto pamiętać, że to nasz dzień, nasze dobre samopoczucie i swoboda. Im lepiej się czujemy – tym lepiej wyglądamy, promieniejąc szczęściem. Nie warto męczyć się z niewygodą – nie o to chodzi! Mamy tworzyć piękne, pozytywne wspomnienia! W sukni, w której czujemy się idealnie i butach, które są najzwyczajniej w świecie, wygodne. 

 

zdjęcia wykorzystane we wpisie  ➡ Lady Amarena Photography

pokazane suknie oraz wnętrza  ➡ salon sukni ślubnych Kristola w Bydgoszczy

buty ➡ Renee 

 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy o ślubach ➡ klik!

mama-sama

3 Comments

  1. Ja sobie zamówiłam szpilki chyba około 7 cm, bo mam w nich przetańczyć całą noc i muszą być wygodne 🙂

  2. Na ślub/wesele zamówiłam buty na bialebuty.com.pl Przyszły do moich rodziców długo przed moim przyjazdem. Założyłam buty raz może dwa przed uroczystością, czyli wcale ich nie rozchodziłam. Przetańczyłam cała szaloną noc bez problemów. Nie ma jak buty do tańca

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *