Budujemy dom: wszystko o płytach H-Block

Jakiś czas temu zaczęliśmy pisywać tutaj o naszym marzeniu i planie zarazem, jakim jest nasz dom. Taki wiecie – nieduży dom jednorodzinny, z niewielką ale wystarczającą dla nas – działką dookoła. Żeby wystarczyło na podjazd, ogródek. Żeby był zadaszony taras i drzewa. I w ogóle – po naszemu, dla nas. 

Wtedy też zaczęły pojawiać się pytania. Nie tylko ze strony Waszej czy naszych bliskich. Również z naszej strony. Bo czy lepiej wybudować? Czy może kupić gotowy? Od dewelopera, z rynku wtórnego a może do remontu? Jeśli budować – to w jakim systemie? Projekt własny czy gotowy? 

***

Pytania się mnożyły, sporo czytaliśmy, rozmawialiśmy, zastanawialiśmy się i wciąż zastanawiamy. Niezależnie od tego, czy będzie to budowa, czy też kupno gotowego – są takie kwestie, które warto dokładnie przemyśleć przed podjęciem decyzji. Chociażby technologię, w jakiej dom będzie zbudowany. Wówczas warto zadać sobie kilka istotnych pytań – przede wszystkim o efekt, jaki chcemy uzyskać i koszty, które jesteśmy skłonni ponieść.

Bo możliwości jest naprawdę wiele!

Gdzieś w tym wszystkim jednak nieco zniechęcający jest… czas. Dla osób w sytuacji podobnej do naszej – czyli wynajmujących mieszkania, płacących całkiem spore kwoty co miesiąc komuś, nie na swoje – każdy rok budowy to strata kilkudziesięciu tysięcy złotych. Strata nieodwracalna.

A gdyby tak… dom postawić w kilka tygodni? Trochę jak domek z klocków, tylko w wersji prawdziwej, wielkiej?

Przyznaję, że jak pierwszy raz zobaczyłam ten filmik – byłam pod ogromnym wrażeniem! Ale jak to tak? Budowa domu w dwa-trzy tygodnie? I mogę sobie z dnia na dzień obserwować postęp prac, który jest widoczny? Bo nie zaprzeczycie chyba temu, że na takiej budowie naprawdę się dzieje! Nie obserwujemy jak z dnia na dzień przyrasta ileś cegieł, które po jakimś tam czasie zaczynają tworzyć ścianę. Tutaj widzimy jak powstają kolejne ściany! Ot tak, w mgnieniu oka… 🙂

No dobra – ale co to takiego, jak to się robi, z czego i za ile?

Taka technologia nazywa się SIP, ma się całkiem nieźle od lat 30-tych XX wieku. Dość długo, prawda? Z roku na rok znajduje się coraz więcej chętnych na wypróbowanie tej metody w pogoni za marzeniami o własnym miejscu na ziemi. I bardzo dobrze! Bo to naprawdę świetne jest! Nas też do siebie przekonuje – jeszcze oczywiście wyboru nie dokonaliśmy, ale od czegoś trzeba zacząć!

W Polsce – na przykład – ciekawą ofertę możemy znaleźć w firmie Solcraft, której bardzo dokładnie się przyjrzeliśmy i która była jedną z pierwszych w naszych przedbudowlanym researchu. Oferują dwa rodzaje paneli SIP nowej generacji, czyli H-Block i Thexpan. Nazwy nic nie mówią, prawda? Sprawdziłam więc, czym się różnią:

  • H-Block ➡ to panel konstrukcyjny izolacyjny zbudowany z pianki poliuretanowej, zamkniętej w konstrukcji skrzynkowej, która to z kolei jest połączona w trwały sposób z okładziną drewnopochodną OSB. Wytrzymały i jednocześnie lekki. Dodatkowo (w przeciwieństwie do tradycyjnych paneli SIP) mamy tutaj wzmocnienie środnikami – czyli “żebrami” – z OSB lub sklejki. Przestrzeń pomiędzy nimi została wypełniona pianką poliuretanową.
  • Thexpan ➡ to (z tego, co wyczytałam – pierwsza na świecie) płyta dachowa termodynamiczna. Z czego się składa? Z dwóch blach osłonowych, miedzianych rur wymiennika ciepła i poliuretanowej izolacji termicznej. To ukryte orurowanie pełni rolę niczego innego, jak kolektora słonecznego. Co to nam daje? Chociażby darmową ciepłą wodę!

Uff. Tyle w teorii. Ciekawe to wszystko, prawda? Domyślam się, że powiało dla niektórych nudą w poprzednich akapitach. Prawda jednak jest dość brutalna: chcesz budować dom – na pewnych kwestiach musisz nagle zacząć się znać. Albo nawet nie tyle znać, co w nich orientować. Na całe szczęście żyjemy w czasach, gdzie wielu informacji można szukać w gąszczu internetów – dzięki czemu możemy zgłębić wiedzę w godzinę czy dwie, tak jak i zresztą miało to miejsce w naszym przypadku. Dla nas najważniejsze na etapie poszukiwań jest jednak coś zupełnie innego:

Co dałoby nam zastosowanie systemu H-Block?

➡ Znacznie skróciłoby czas budowy i to jest dla nas jeden z argumentów przemawiających za tym rozwiązaniem. Nie zapominajmy, że panele produkowane są w fabryce, innymi słowy – tworzenie ich toczy się nieprzerwanie, nie zważając na tak przyziemne przeszkody, jak na przykład… pogoda. 🙂 Fundamenty powstają równolegle do powstawania paneli. To kolejna oszczędność czasu. No i oczywiście sam montaż – nie do porównania nawet z tradycyjną budową, trwającą ogromną ilość czasu.

➡ Szczelność i izolacyjność tak powstałego domu jest bardzo wysoka! A to przecież niesamowicie istotna kwestia i nie trzeba chyba nazbyt wiele o tym się rozwodzić?

➡ Dzięki temu, że grubość zarówno ścian, jak i dachów w takim rozwiązaniu – jest o połowę mniejsza niż tradycyjnie, zyskujemy większą powierzchnię użytkową. A na takim chociażby poddaszu – po prostu wyższe pomieszczenia.

➡ Każdy projekt, wykonany nawet w zupełnie innej technologii – może zostać przeprojektowany na taki, z użyciem systemu H-Block i Thexpan. Elastyczność jest więc ogromna!

➡ Mamy darmowe źródło ciepła, o czym pisałam już wyżej. Mamy podgrzewaną wodę użytkową, nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych urządzeń, które zajmowałyby miejsce. Wszystko znajduje się po prostu w dachu.

➡ Panele są trwałe. Ich właściwości izolacyjne nie zmieniają się z upływem czasu, nie chłoną wilgoci oraz są bardzo odporne (m.in. na pleśnie, grzyby, gryzonie czy wszelkie insekty).

***

Oszczędność jest tym, co lubimy na co dzień, co stało się naszym w pełni świadomym wyborem a budowa (czy zakup) domu to wydatek na tyle duży, że oszczędność i w tej kwestii – jest mile widziana. Technologia budowy, jaką starałam się tutaj zobrazować – zachwyca nas właśnie tym. Oszczędnością. Już na etapie inwestycji, jeszcze nim ruszy budowa i później: w trakcie jej trwania, po zamieszkaniu, w trakcie eksploatacji. 

Bo mniej odpadów budowlanych, skoro płyty są produkowane w zoptymalizowany sposób. Bo na transporcie zaoszczędzimy, na zużyciu prądu czy wody na placu budowy – również. Szybki montaż to krótszy czas budowy a krótszy czas budowy to mniejsze koszty tzw. robocizny. Później jest już tylko lepiej! 

Spodobał Ci się tekst?

Zaobserwuj nas na Instagramie, tam nasza codzienność ➡ klik!

Polub nas na Facebooku, stamtąd dowiesz się o nowościach ➡ klik!

Dołącz do naszej grupy, gdzie sobie porozmawiamy ➡ klik!

8 Responses

  1. Mieszkam w bloku, chociaż dzieciństwo spędziłam w domu i bardzo bym chciała znów zamieszkać w domu, ale to raczej nie realne, ale Wam życzę powodzenia!

  2. Zastanawialabym sie jednak czy jest to wystarczajaco mocna konstrukcja. Pogoda nas ostatnio sie rozpieszcza. Wichury,deszcz itd. Balabym sie ze wszystko zlozyloby sie jak domek z kart…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top