Ślub po swojemu: nasze odkrycia 2017

Uff. Ten rok był tak bogaty w emocje i wydarzenia, że nie sposób to ubrać w słowa! Przeprowadzka, adopcja, organizacja ślubu cywilnego w zaledwie trzy miesiące a teraz planowanie i organizacja ślubu kościelnego w przyszłym roku. Śluby przede wszystkim, to jedne z kilku największych i dla nas najważniejszych elementów ostatnich miesięcy.

Rok temu o tej porze nie miałam pojęcia o 99 % miejsc w sieci, które znam teraz. Nie miałam z prostego powodu – nie było takiej potrzeby. Gdy jednak ta potrzeba zaszła, poznaliśmy (i w zasadzie dalej poznajemy) mnóstwo świetnych ludzi, pasji i pomysłów, które nawet nie przyszłyby nam do głowy! Albo wręcz przeciwnie: chodziły nam po głowie, musieliśmy znaleźć tylko wykonawców. 

***

Mniej znaczy więcej – również w przygotowaniach do ślubu. Nie zawsze warto silić się na przesyt atrakcji, dekoracji, wszystkiego. Czasami warto zastanowić się, na czym nam najbardziej zależy i co tak naprawdę jest dla nas w ten dzień ważne. Odpowiedź może się okazać zaskakująca! A gdzieś w tym wszystkim warto zadbać o to, żeby wszystko było w elegancki sposób spójne i co najważniejsze… pasujące do nas! Bo to przecież nasz dzień i przede wszystkim my mamy czuć się swobodnie, wszystko ma nam się podobać i koniec kropka. 😉

Na naszej dotychczasowej ślubno-weselnej drodze zetknęliśmy się z wieloma pomysłami. Zupełnie naszymi i absolutnie chcianymi, również tymi wciskanymi nam na siłę przez otoczenie lub powielanymi dosłownie wszędzie przez wszystkich dookoła jako swego rodzaju weselne must have. A nasze odkrycia podzieliliśmy na kategorie, żeby było czytelniej: 

Papeteria ślubna

W tym roku winietki, etykiety na alkohol i pudełeczka na upominek. Na przyszły rok – zaproszenia, winietki i zawieszki na alkohol. Skąd zmiana? O tym będziemy jeszcze pisać, póki co – dwie marki są według nas godne uwagi w wyborze papeterii:

Amelia-Wedding.pl  ➡ dopasowaliśmy u nich wszystko w tym samym stylu i kolorystyce, dzięki czemu detale na stole spójnie ze sobą współgrały – pisaliśmy o tym już w tekście Ślub po swojemu: detale, które tworzą całość. Szybka realizacja zamówienia, świetna jakość i wykonanie.

zapi.pl ➡ w Zapi znaleźliśmy zaproszenia idealne, o czym pisaliśmy już tutaj – Ślub po swojemu: wybieramy zaproszenia! i jesteśmy z nich absolutnie zadowoleni. Ci z gości, którzy już swoje otrzymali – również zachwycali się nad urokiem tkwiącym w ich prostocie. Nic się znikąd nie wysypuje, żadne dodatkowe karteczki, karteluszki, ozdóbki czy inne dodatki. Wszystkie informacje zawarte w elegancki sposób na jednej karcie. Lepszego wyboru nie mogliśmy dokonać!

Upominki dla gości

W tym roku trochę błądziliśmy, odrzucając kolejne koncepcje. Ostatecznie wybór padł na to, co najbardziej nam się spodobało. Na przyszły rok mamy nieco inny plan, mając teraz więcej czasu – możemy postawić na coś jeszcze bardziej “naszego”. Ciekawi? 😉 

miodziki.pl  ➡ urzekły mnie od pierwszego wejrzenia! Niewielkie, pięknie udekorowane i… słodkie, na dodatek dosłownie! Świetnie wkomponowały się w nasz słodki stół, goście otrzymywali je przed wyjściem a teraz spotykamy te mini słoiczki w domach naszych bliskich, świetna sprawa!

Magdalenka-Art ➡ tutaj znaleźliśmy magnesiki w kształcie serduszek. Minimalistyczne, wyglądające trochę jak ciasteczko (jeden z gości był przekonany o tym, że to pierniczek!). Każdy zapakowany w celofanik, przewiązany wstążeczką, z eleganckim bilecikiem. Śliczne!

Dodatki i #ootd Państwa Młodych

W tym roku granatowy klasyczny garnitur, bordowe muchy B., świadka i Małego Człowieka a do tego biała sukienka z Zalando, szare klasyczne szpilki i bordowy bukiet. Na przyszły rok mamy już zaplanowany zupełnie inny garnitur, aktualnie go szukamy. A suknia? No cóż… tajemnica!

Novia Blanca ➡ mają cudowną ślubną biżuterię a ich opaska na włosy, z subtelną wstążeczką do przewiązania pod włosami – to coś pięknego a przede wszystkim – wygodnego! Nie czuje się jej na głowie, wygląda niezwykle delikatnie i pasuje zarówno do upięcia, jak i rozpuszczonych włosów.

Feel Comfy ➡ Pokazałam już szlafroczek tej marki, który trafił w moje ręce niedługo przed ślubem. Ot, zwyczajny na pozór – personalizowany w fajny sposób bo napisem na plecach. Idealny nie tylko do ślubnych przygotowań, nada się również na prezent – niezależnie od okazji.

akcesoriameskie.pl ➡ bordo to kolor, który przewijał się w tym roku zarówno w naszych stylizacjach, jak i detalach w restauracji. W przypadku B. była to mucha, identyczna jak u świadka i Małego Człowieka. Panowie wyglądali niezwykle elegancko! Każdy zwrócił uwagę na ten niewielki szczegół: takie same muszki. 🙂

brilu.pl ➡ Włożyłam znalezione tutaj wygodne i eleganckie szpilki, nie za wysokie ale i nie nazbyt niskie. Wcześniej włożyłam je na letnie wesele, byłam więc pewna że są wygodne i niezawodne. Bez wątpienia ich zaletą jest uniwersalny charakter – posłużyć mogą jeszcze niejednokrotnie.

Detale

W tym roku nie było ich wiele. Księga gości, pudełko na obrączki, topper na tort. I tyle. W przyszłym roku będzie bardzo podobnie, dołączą (chyba) tylko numery oraz plan stołów. Mniej znaczy więcej, o wiele lepiej jest postawić kilka dodatków, dopasowanych do naszych upodobań niż przesadzić z nadmiarem. 

Ślub w dechę ➡ topper i pudełko na obrączki od nich to mistrzostwo! Staranność, prostota stylu i niebanalne pomysły. Dokładnie to, czego szukaliśmy i potrzebowaliśmy. Tort miał być co prawda wyższy i topper miał nieco inaczej na nim wyglądać ale to drobiazg, nad którym przeszliśmy ze spokojem. 😉

Drewniana Szuflada ➡ najpiękniejsza księga gości, jaką udało nam się znaleźć! Niebanalna, zupełnie inna i świetnie dopasowana do reszty detali. Drewniana, niewielka skrzyneczka, z wygrawerowaną data i imionami. Wewnątrz drewniane serduszka. Na każdym z nich goście wpisywali swoje życzenia. Wspaniale było kilka dni po ślubie usiąść na podłodze, otworzyć butelkę weselnego wina, wysypać zawartość skrzyneczki i czytać, czytać, czytać… 😉

***

Tyle w temacie naszych tegorocznych okołoweselnych odkryć. 2018 przyniesie nam zapewne nowe, będą również powroty do tych już sprawdzonych marek. Wszystko przed nami – w końcu niemałe wesele jest do ogarnięcia!

Na ten moment jesteśmy zadowoleni z odhaczania kolejnych punktów organizacyjnej checklisty a wraz z ostatecznym wyborem sukni ślubnej – będę mogła śmiało powiedzieć, że tak naprawdę najistotniejsze decyzje za nami. 

10 Responses

  1. O szlafrokach Feel Comfy było niedawno głośno w jednej z grup blogowych 😉 😉
    Ciekawa jestem ich jakości?

    1. Jakość jak najbardziej warta swojej ceny, zwróciłam uwagę również na piękne opakowanie, dołączony liścik – niby detale a jednak istotne bo masz wrażenie, że odpakowujesz nie zakupy a prezent <3

  2. Jakość jak najbardziej warta swojej ceny, zwróciłam uwagę również na piękne opakowanie, dołączony liścik – niby detale a jednak istotne bo masz wrażenie, że odpakowujesz nie zakupy a prezent <3

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top