Nasze odkrycia miesiąca – październik 2017

Wraz z nadejściem jesieni i kilkoma absolutnie szalonymi pomysłami projektów, jakie nam wpadły do głowy i które – co ciekawsze! – zaczęliśmy realizować, postanowiliśmy wprowadzić nowy cykl na blogu a mianowicie: Odkrycia miesiąca. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca będziemy zbierać w jeden wpis, co nowego odkryliśmy i pokazaliśmy Wam (lub jeszcze nie) w miesiącu poprzednim.

Postanowiliśmy też każdy tego typu wpis podzielić na cztery kategorie – by było jaśniej, czytelniej i co najważniejsze, wszystko było uporządkowane. A ponadto co miesiąc będziemy pytać Was, co udało Wam się ostatnio nowego odkryć i co polecacie – a nuż się skusimy i sami wypróbujemy?

***

Październik minął pod znakiem zmian, ogromnej ilości pracy i planowania… wesela. Opracowaliśmy dokładny harmonogram przygotowań z podziałem na konkretne miesiące, żeby rozłożyć wydatki a to, co może być zakupione wcześniej – mieć już z głowy, niech sobie leży i czeka. W ten sposób ogarnęliśmy umowę z miejscem wesela, rozmowę z księdzem, umowę z DJ oraz wybór fotografów. Poznaliśmy kilka ciekawych marek, wzięliśmy udział w ciekawych projektach i wydarzeniach, coś skończyliśmy a coś rozpoczęliśmy. No to po kolei:

MARKI

W związku z metamorfozą sypialni, początkiem organizowania ślubu i wesela, obecnością na weselu przyjaciół oraz kilkoma innymi okazjami, w październiku poznaliśmy m.in.:

  • PlantPur ➡ postanowiliśmy o zmianach w sypialni, chcąc wykrzesać jeszcze więcej przestrzeni. Masywne łóżko z materacem zostało zabrane przez właścicieli, komoda również wyprowadziła się z pokoju – zyskaliśmy ogrom miejsca, w którym zobaczycie zgrabne łóżko a na nim nowy materac o którym już tu pisaliśmy i pewnie napiszemy jeszcze nie raz. Komfort spania zwiększył się u nas bez porównania. Zadowolenie, jakich mało! I piszę to zupełnie szczerze, po zaledwie kilku dniach testowania. Zobaczymy, jak będzie dalej.
  • Fotobaśnie ➡ To książki – a w zasadzie baśnie – tworzone z myślą o konkretnym dziecku. Ba! To bajki, w których dziecko występuje! Niesamowite, prawda? Mamy tu spory wybór. Baśnie dla chłopca, baśnie dla dziewczynki. Ale mamy też baśnie dla jedynaka i dla rodzeństwa. I oczywiście projekt indywidualny, dopasowany pod nasze potrzeby i nasz pomysł!
  • Ze Słownikiem ➡ Mają w swojej ofercie książki po angielsku, zawierające również pomoce, jakimi są z pewnością słowniki. Zarówno te na marginesie z nowymi słowami, jak i te zbiorcze ze wszystkimi występującymi w danej pozycji. Organizując Blogerzy we Wro, otrzymaliśmy od Wydawnictwa po egzemplarzu dla każdego z uczestników, w moje ręce wpadła pozycja Nawyki Zen, zainteresowała mnie jakoś najbardziej – sięgnęłam więc właśnie po nią. I nie żałuję.
  • W-dechę ➡ Tworzą z pasją drewniane cudeńka, trochę inne niż wszystkie. Znaleźliśmy u nich skrzyneczkę, którą zastąpiliśmy kopertę dla Państwa Młodych, o czym pisaliśmy w tekście Co zamiast koperty? Dlaczego wybraliśmy właśnie herbaciarkę? Żeby ta skrzyneczka towarzyszyła im na co dzień, przypominając dzień ślubu. I najważniejsze – by nie była czymś, co można schować “na pamiątkę”. By było używane i służyło, służyło, służyło!
  • Zapi.pl ➡ Po ustaleniu terminu i godziny z księdzem oraz restauracją, postanowiliśmy od razu zamówić zaproszenia i mieć to z głowy, będą leżeć w pudełeczku i czekać, z początkiem 2018 roku będziemy je rozwozić i wysyłać. Zależało nam na prostocie wzoru, na tym by wszystkie potrzebne informacje znalazły się wewnątrz zaproszenia – bez potrzeby dokładania niezliczonej ilości wkładek. I znaleźliśmy je właśnie tutaj, po Nowym Roku wrócimy do Zapi po kilka innych drobiazgów. 😉
  • L’arette ➡ na naszym Instagramie, jak również i tutaj możecie zauważyć błękitną długą koszulę od nich, którą uwielbiam! Na jesień wpadły w moje ręce dwie ich sukienki. Welurowa w kwiaty, z którą powoli się zaprzyjaźniam oraz szara sweterkowa, strasznie milutka i wygodna. Cenię sobie tą markę tak naprawdę najbardziej chyba za nieprzewidywalność. Bo na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że coś jest kompletnie nie w moim stylu, przymierzam i… ląduje na stałe w szafie. Odkryłam ich znów na nowo, lubię takie powroty!
  • Klocki Blocki ➡ nasz najnowszy nabytek, zestaw Wesołe Gospodarstwo wywołał euforię i zainteresowanie Małego Człowieka, póki co zabawa na całego, codziennie i wciąż od nowa. Pasują do naszych dotychczasowych ulubieńców, Lego Duplo – dzięki temu można tworzyć bez końca, mieszać i kombinować. Kreatywna zabawa, która potrafi zająć na długie godziny!

WYDARZENIA

Wpadł mi w oko plan konferencji Blogocentrum w Gnieźnie i postanowiłam zarejestrować… nas oboje! Taki blogerski debiut B. Jego pierwszy identyfikator uczestnika i takie tam, wiecie – blogerskie smaczki, których normalni ludzie być może nawet nie zrozumieją. Kolejnym pierwszym razem był dla nas – tym razem dla mnie – wywiad dla magazynu Blogostrefa. To pierwszy mój wywiad, który ukazał się w papierowym czasopiśmie. Do kupienia tutaj: klik!

ZAKOŃCZONE PROJEKTY

Udało nam się odhaczyć wszystko z pierwszej części przedślubnej listy. Lista gości, budżet, termin, miejsce, DJ, zaproszenia, fotografowie. Czyli tak naprawdę wszystko to, co najistotniejsze. W listopadzie mamy nadzieję zakończyć drugi etap przygotowań – wówczas o tym napiszemy. 😉

ROZPOCZĘTE PROJEKTY

Oh. Tutaj to dopiero się działo! Jak wyżej – organizacja ślubu i wesela. Tak naprawdę jedna decyzja o przesunięciu terminu na tydzień później – pozwoliła nam załatwić wszystko po naszej myśli. Rozpoczęłam więc realizację kolejnych punktów planu, z nadzieją odhaczenia ich do końca grudnia. Nadal pracowaliśmy nad Blogerzy we Wro, zakończyliśmy rekrutację, ogarnęliśmy wiele spraw czysto organizacyjnych i pracujemy nadal, tym razem nad harmonogramem, tematami prelekcji, itd. W październiku rozpoczęłam swoje nowe, drugie studia i póki co – jest super! Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zajęcia są fascynujące, tematy zachęcające do czytania i zgłębiania a my mimo organizacyjnych przeszkód – nie odkładamy mojej nauki na jakiś boczny tor. Podjęłam również kilka ciekawych współprac, których efekty będą do zobaczenia w listopadzie i grudniu. Przede mną wyzwanie, którego jeszcze nie próbowałam. Będzie ciekawie i… zwyczajnie pięknie! 🙂

***

To właśnie podsumowanie października. W listopadzie czeka mnie intensywny czas na uczelni, w pracy. Duże wyzwanie w związku z nowym projektem (we współpracy ze znaną marką obuwia!), mnóstwo rozmów i negocjacji by zakończyć coś, nad czym pracowaliśmy ostatnimi czasy. Do tego poszukiwania sukni ślubnej, końcówka metamorfozy sypialni i kilka książek do przeczytania. Będzie się działo, będzie intensywnie. Rozkręcamy się – bo przed nami kilka szalonych miesięcy a wszystko po to, żeby później nadeszło zwolnienie tempa na jakiś czas! 🙂 

PS A co Wy odkryliście w październiku godnego uwagi? A może któreś z naszych poleceń i Was urzekło?

mama-sama

3 Comments

  1. Ten materac coraz bardziej nas kusi! A Waszych zaproszeń już nie mogę się doczekać! 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *