Urządzamy pokój przedszkolaka: etap pierwszy!

W życiu każdego rodzica przychodzi taki moment, gdy musi stanąć twarzą w twarz z przełomową informacją: nasz słodki maluszek wyrósł już z okresu niemowlęcego i staje się przedszkolakiem. Mniej więcej między drugim a trzecim rokiem życia dziecka należy doszukiwać się tego momentu, kiedy to nasza pociecha zaczyna należeć do tej starszej kategorii. I nie chodzi nawet o to, czy idzie/ pójdzie do przedszkola, co o posiadane umiejętności czy takie, które nabywać zaraz zacznie.

Okres żłobkowy pozwalał nam ten okres maluszkowy przedłużyć. Bo żłobek to jeszcze nie przedszkole, inne zupełnie myślenie poniekąd. Wciąż jak o niemowlęciu. A przecież to już dwulatek, za moment trzecie urodziny! I przedszkole od września. Wiele zabawek przestało być używane, wiele rozwiązań w pokoiku – wcześniej typowo estetycznych czy dekoracyjnych – przestało się sprawdzać. Skorzystaliśmy więc z majowej rewolucji, jaką była przeprowadzka do ciut większego mieszkania, w którym zyskał przede wszystkim Mały Człowiek – bo tu jego pokój był mniej więcej o połowę większy od poprzedniego. Na większej powierzchni można poszaleć!

Wcześniej w pokoiku było przede wszystkim łóżeczko, regał, stolik z pufą czy skrzynka z zabawkami, które nie mieściły się na półkach. Odrębny kąt zajmowały jeździk, pchacze czy rowerek. I tyle w temacie wyposażenia.

W poprzednim mieszkaniu marzyło mi się tipi dla Małego Człowieka. Ale wówczas musiałabym wywalić z jego pokoiku część dużogabarytowych zabawek a regał wymienić na mniejszy. Sporo to komplikowało. Odpuściliśmy temat. Wróciliśmy z nim tutaj – w nowym mieszkaniu. Gdy wymieniliśmy niemowlęce łóżeczko w wymiarze 120×60 cm na większe łóżko w wymiarze 160×80 cm ( różnica powierzchni jednak znaczna! ), stolik na większy a do tego wstawiliśmy dotychczasowy regał – nadal pokój był wręcz pusty. Po dostawieniu skrzynki na zabawki, dużego auta, pufy i tablicy magnetycznej, miejsce nadal było. Decyzja zapadła: będzie tipi! Pozwólcie więc, że oprowadzimy Was po pokoju przedszkolaka, już po zmianach! 🙂

Centralnym punktem pokoju jest łóżko, tuż przy nim dostawiony – póki co – kawowy stolik i wysłużona już – ale ukochana – pufa. Łóżko białe, prosty i funkcjonalny wygląd, dodatkowa barierka zabezpieczająca jest ruchoma. Później można ją wymontować, gdy Mały Człowiek podrośnie. Póki co nie wypadł ani razu, nie kombinował też zanadto z żadnymi akrobacjami – mimo że kaskaderkę wszelką uwielbia!

Idźmy dalej. Dlaczego stolik kawowy i pufa? Otóż dlatego, że w poprzednim mieszkaniu i pokoiku, Mały Człowiek ze swojego stolika praktycznie nie korzystał. Dlatego też teraz wybraliśmy po prostu stolik kawowy, o wysokości odpowiedniej dla niego – taki by pasował zarówno do jego pokoju, jak i do naszego salonu. Jeśli stolik się nie sprawdzi u Niego, powędruje do salonu, dopasuje się do naszych białych mebli a Małemu Człowiekowi poszukamy czegoś innego. To dziecko czynu, w miejscu nieszczególnie od iluś miesięcy siedzi. Rysować, czytać czy układać puzzle, zdecydowanie bardziej woli na podłodze czy – tak jak ostatnio – w tipi. Pożyjemy, zobaczymy. Stolik prosty w złożeniu, jeszcze prostszy w utrzymaniu czystości (przecieram czymś prontopodobnym i już!), pufa idealnie się do niego dopasowała.

stolik ➡ edinos.pl

łóżko ➡ allegro.pl

pufa ➡ sangotrade.pl 

kołderka ➡ LelliBom ( mamy ją od Gwiazdki 2015 😉 )

poducha w kształcie rogala ➡ tulimy.com

poduszki w gwiazdeczki ➡ Lulando

***

W kącie obok łóżka, mniej więcej pod oknem – stanęło tipi właśnie! Nad nim zawieszone zasłonki w tym samym wzorze a nad łóżkiem – metryczki w identycznym odcieniu. Tak idealnie wszystko się dopasowało, zwłaszcza że metryczki przecież mieliśmy już dużo wcześniej! 🙂 W namiocie Mały Człowiek przesiaduje ogromne ilości czasu, czasami siedzę tam z Nim i czytam książeczki, czasami robi to B. Są tam zapraszani pluszowi kumple, nawet rower próbował tam wprowadzić. To takie małe centrum dowodzenia naszego smyka, przynajmniej póki co. A na samym szczycie tipi umieściliśmy nasze cotton ballsy, które nocą oświetlają pokój Małego Człowieka!

tipi ➡ Lulando

metryczki ➡ Twoja Bajka

cotton balls ➡ Light in colours

***

Naprzeciwko łóżka nasz sprawdzony już i wysłużony ikeowski Kallax, na górnych półkach książeczki, w dolnych pojemniki na wszelkie klocki i inne drobne zabawki. obok regału duża tablica magnetyczna, z orężem magnesów oczywiście. Z drugiej strony regału duża skrzynka na zabawki. Nad regałem dwa duże plakaty, jeden z cyferkami a drugi z alfabetem. I tyle!

regał, wkłady na półki ➡ Ikea

skrzynka na zabawki ➡ Titu Handmade

plakaty ➡ Karla Nahaanen

***

Podstawy już mamy, brakuje detali. Na powieszenie czeka jeszcze kilka obrazków, na ścianę przy łóżku i stoliku przydałyby się jakieś ładne naklejki, na podłogę dywan. Rozglądamy się za dobrymi rozwiązaniami, chcielibyśmy by wszystko ze sobą współgrało a w swojej prostocie i uroku było po prostu funkcjonalne. Spodziewajcie się więc niebawem kontynuacji tematu, a co! 🙂 

mama-sama

14 Comments

  1. Pięknie! Niby prosto a maluch ma dosłownie WSZYSTKO co mieć by chciał czy powinien. Świetnie! A pomysł ze stolikiem genialny 🙂

    • Zależało nam na wielofunkcyjności stolika, to pewnie kwestia czasu gdy trafi do salonu bo Małemu Człowiekowi znajdziemy coś lepszego. 🙂

  2. Fajny, funkcjonalny i bardzo dobrze pod względem kolorów i dodatków urządzony pokój.
    Jak patrzę teraz na ten córki, to mam wrażenie, że przez środek przeszło tornado 😉

    • Tornado u nas jest codziennie, kilka razy dziennie. Aż do momentu posprzątania przez Małego Człowieka wieczorem jego skutków. 🙂 Wytrwałości życzę!

  3. Ale pięknie to wygląda. Ja dwa lata temu urządzałam pokoje moich dzieci.

  4. Ale pięknie! Nam marzy się tipi ale to za jakiś czas 😉 tablica skradła moje serce 😉

  5. A ja zwróciłam uwagę na modlitwę na jednym z obrazków. Super, że nie boicie się pokazać, że jesteście wierzący, teraz przecież to takie “niemodne” 😛

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *