Z garderoby młodej mamy: koszula na cztery sposoby!

Na liście #30 ubrań, którą stworzyłam jakiś czas temu – wymieniłam dość ogólnikowo to, co każda kobieta mieć w szafie powinna. Lista jednak nijak się ma do konkretnych pomysłów i inspiracji, o miejscach gdzie można by te ubrania kupić – już nie wspominając. Pora więc przyjrzeć się… koszulom! To taki element garderoby, który stanowi doskonałą bazę na wiele okazji i do wielu zestawień. Z dżinsami i sportowymi butami – w luźnym charakterze. Połączone ze szpilkami i spódnicą to rozwiązanie idealne do pracy czy na egzamin. Wymieniać można tak naprawdę bez końca bo z jednej koszuli można namnożyć ogromną ilość pomysłów.

Wówczas na liście znalazła się klasyczna koszula oraz lekka koszula, może być typu mgiełki. Osobiście w szafie mam w tym momencie cztery zupełnie różne tak naprawdę, koszule. Każdą z nich uwielbiam i każdą noszę na różne sposoby. Czy cztery wystarczają? Tak, w zupełności wystarczają!

1. Klasyczna koszula

Biała, niebieska lub czarna. Oczywista oczywistość – można by rzec. Biała to absolutna klasyka, niebieska i czarna doganiają ją jako jej godne zastępstwo. Do garsonki, do dżinsów i do spódnicy. Na rozmowę kwalifikacyjną w wersji oficjalnej, na wakacyjne wojaże – w zestawieniu chociażby z szortami. Być musi. W każdej szafie! Osobiście posiadam białą i błękitną, idealnej czarnej nie znalazłam ale się nie poddaję!

Tak napisałam, tworząc listę #30 ubrań. Sama posiadam białą i niebieską. I w zupełności mi wystarczają. Zacznę może od niebieskiej – bo mimo że to z pozoru klasyczna koszula, jest jednak nieco inna niż wszystkie. 😉 Ma przedłużony tył i jest luźna. I tutaj w zasadzie można zacząć wymieniać jej zalety. Bo dzięki takiemu krojowi idealnie dopasowuje się do każdej stylizacji. Uwielbiam ją w połączeniu z cygaretkami i balerinami a nawet trampkami – tak często wychodzę do pracy. Mimo swojej długości jest idealnym rozwiązaniem na upały – lekka, zwiewna i dobrze wygląda z szortami, z granatowymi zwłaszcza! Pod sweter albo trench też można ją wkładać, wygląda równie dobrze. 

Tu w wersji na spacer, z dżinsami i trampkami: 

Koszulę można znaleźć tutaj -> L’arette

Dżinsy – Zara

Trampki – Deichmann

Tu w wersji z dżinsami i szpilkami: 

Koszulę można znaleźć tutaj -> L’arette

Dżinsy – Zara

Szpilki – Deichmann

***

A druga z klasycznych? Biała! I to już naprawdę klasyczny krój, nic dodawać tu nie trzeba. Sprawdza się przede wszystkim do pracy. Z cygaretkami i balerinami, jak widać na zdjęciu. Z dżinsami również. Pod marynarkę, pod sweter. Biała klasyczna koszula – absolutny must have każdej kobiety, przyda się w niezliczonej ilości sytuacji. 

Tu w wersji z cygaretkami i balerinami:

Koszula -> Ezuri

Spodnie – Zara

Baleriny – renee.pl

2. Lekka koszula lub mgiełka

Podobnie uniwersalna jak koszula. W wersji oficjalnej, w wersji na co dzień, w wersji na randkę i w wersji na zakupy z koleżankami. W mojej szafie wisi niezastąpiona – naprawdę! – lekka koszula mgiełka, nieprześwitująca, w kolorze nude. Uwielbiam ją i na co dzień i w nieco bardziej oficjalnej odsłonie. Przynajmniej jednak taka lekka bluzka powinna zawisnąć w każdej szafie.

Do niedawna miałam ich kilka, większości jednak nie nosiłam. Po akcji oczyszczania garderoby wiosną, zostały… dwie. Pozostałe zostały wywalone z szafy z różnych powodów. Najczęstszym pojawiającym się jednak było to, że zwyczajnie źle się w nich czułam. W ten sposób zostały więc te naprawdę noszone i lubiane. A co ważniejsze – pasujące do wielu stylizacji na różne okazje. Pierwsza to koszula mgiełka w tzw. odcieniu nude, kupiona lata temu w H&M. Służy mi niezmiennie. Na co dzień, do pracy, na większe wyjścia. Zimą pod sweter czy marynarką, latem do szortów. Niezliczona ilość kombinacji! 

Tu w wersji z ołówkową spódnicą i czarnymi klasycznymi szpilkami:

Koszula – H&M

Spódnica – Mohito

Szpilki – renee.pl

Tu koszula w innych wersjach: 

Koszula – H&M

Sweter – Meet Me

Torebka – Mohito

***

I ostatnia, czwarta – koszula. Również mgiełka. Jednak zupełnie inna! Inna bo wzorzysta! Taka zupełnie nietypowa dla mnie, cała bowiem w… ptaszki! 😉 Niesamowicie wygodna, zapinana na wygodne napy, pod szyją dodatkowo ładne wiązanie. Pasuje do dżinsów, do cygaretek, do spódnicy a nawet szortów, jeśli się postaram. Podoba mi się w niej to, że fajnie wprowadza trochę życia w stylizacje. Zakładając granatowe spodnie i marynarkę, wystarczy że dodam koszulę i od razu jest bardziej wyraziście. Uwielbiam! 🙂

Koszula – e-margeritka.pl

Spodnie czarne – Zara

Dżinsy – Zara

***

Która z tych czterech propozycji przypadła Wam najbardziej do gustu? 🙂 

mama-sama

6 Comments

  1. Ta błękitna jest cudowna. A Ty wyglądasz w niej bardzo subtelnie. No i zazdroszczę figury 😊!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *