30 ubrań, które w zupełności wystarczą każdej kobiecie

Zgodnie z obietnicą – kwietniowe #12wyzwańMSpl to niekończące się dyskusje o garderobie idealnej każdej kobiety. O tym, że nie trzeba wielu ubrań by z a w s z e wyglądać świetnie. O tym, że wystarczy nam #30ubrań by mieć bazę pod stylizacje na każdą porę roku i każdą okazję. O tym, że mniej znaczy więcej. I o wielu innych ciekawych, może zupełnie nowych, kwestiach. Przejdźmy więc do konkretnej listy trzydziestu ubrań, które powinny stanowić zawartość każdej kobiecej szafy:

1. Klasyczna koszula

Biała, niebieska lub czarna. Oczywista oczywistość – można by rzec. Biała to absolutna klasyka, niebieska i czarna doganiają ją jako jej godne zastępstwo. Do garsonki, do dżinsów i do spódnicy. Na rozmowę kwalifikacyjną w wersji oficjalnej, na wakacyjne wojaże – w zestawieniu chociażby z szortami. Być musi. W każdej szafie! Osobiście posiadam białą i błękitną, idealnej czarnej nie znalazłam ale się nie poddaję!

2. Lekka koszula lub mgiełka

Podobnie uniwersalna jak koszula. W wersji oficjalnej, w wersji na co dzień, w wersji na randkę i w wersji na zakupy z koleżankami. W mojej szafie wisi niezastąpiona – naprawdę! – lekka koszula mgiełka, nieprześwitująca, w kolorze nude. Uwielbiam ją i na co dzień i w nieco bardziej oficjalnej odsłonie. Przynajmniej jednak taka lekka bluzka powinna zawisnąć w każdej szafie.

3. T-shirty typu Basic

Białe, szare i czarne. Zwykłe basicowe jednolite t-shirty. Można je włożyć do szortów latem, pod marynarkę i do spódnicy, do dżinsów i pod sweter. Biała, szary i czarny to kolory, które powinny znaleźć się koniecznie na półce, stanowiąc podstawę niekończących się stylizacji.

4. Ciepły rozpinany sweter lub kardigan

Tak naprawdę wystarczy nam jeden, odpowiednio dobrany. Neutralny kolor, klasyczny krój, żadnych udziwnień, ozdóbek, wstawek czy innych dodatków, będących znamionami jakiegoś przemijającego trendu. Niezbędny zimą, przydatny również wiosną czy latem – na chłodniejsze poranki czy wieczory jako okrycie wierzchnie. Możemy narzucić go na sukienkę, na koszulę, na bieliźniany top – pasować będzie zawsze.

5. Sweter wkładany przez głowę

Podobnie jak w przypadku kardiganu – tutaj też wystarczy odpowiednio dobrany krój i kolor, na tyle klasyczne i stonowane by posłużyć w stylizacjach na okazje wszelakie.

6. Marynarka

Czarna lub granatowa. Taliowana, jednolita, o klasycznym kroju. Ewentualnie z wywijanymi rękawami i elegancką podszewką. W swoich zasobach mam aktualnie dwie. Granatowa, ciut dłuższa i czarna taliowana, z podszewką w biało-czarne paseczki, dzięki czemu wystarczy je wywinąć by nadać luźniejszy charakter stroju.

7. Prosta, jednolita bluza

Zwykła, jednolita bluza, najlepiej z kapturem. Sportowa, dresowa – nazewnictwo dowolne.

8. Mała czarna

Klasyka. Absolutna klasyka. Mała czarna idealna na każdą okazję, gdy w grę chodzi strój koktajlowy czy też wieczorowy. Im prostszy fason i mniej dodatkowych ozdóbek – tym lepiej. Mała czarna nie ma być modna przejściowo, nie ma być na chwilę. Ma leżeć idealnie, pasować do naszej sylwetki, podkreślać nasze atuty i być na tyle uniwersalna by mogła służyć zarówno na romantyczną kolację z mężem, jak i biznesowy bankiet, o weselu czy imprezie karnawałowej nie wspominając.

9. Mała czerwona

To zadziwiające, że tyle się mówi o małej czarnej a w tak niesprawiedliwy sposób pomija małą czerwoną! A przecież to ubranie z ogromnym potencjałem. Dobrze skrojona mała czerwona potrafi odmienić wygląd każdej kobiety. Gdy na co dzień bazujemy na szarościach czy czerni ( na przykład tak jak ja 😉 ) – włożenie takiej małej czerwonej równa się ogromnej metamorfozie a znajomi mogą zbierać wówczas szczęki z podłogi, serio serio! Sprawdza się idealnie jako zamiennik małej czarnej.

10. Mała biała

O ile o małej czarnej czy o małej czerwonej jeszcze się mówi jako o tych niezbędnych w kobiecej szafie – o tyle małą białą pomija się już zupełnie. Idealna na wszelkie wyjścia, zwłaszcza latem. Zarówno do pracy, wystarczy marynarka czy kardigan, jak i na wieczór z elegancką kopertówką i szpilkami. Nadaje się na tyle samo okazji niemal, co mała czarna i mała biała. Swoją małą białą mam dopiero od dwóch lat, dopiero wówczas się przekonałam do niej i właściwie przypadkiem znalazłam idealną dla mnie: trapezowy krój, krótkie rękawki, delikatny dekolt na plecach. Latem nosiłam ją do pracy – nawet z trampkami lub mokasynami. Przydała się już również kilka razy na bardziej oficjalne okazje.

11. Letnia sukienka

W zasadzie wystarczyłaby jedna. Delikatna, lekka, z przewiewnego materiału. W tym wypadku jednak mam swoją teorię i uważam, że w każdej szafie powinny znaleźć się dwie letnie sukienki. Jedna krótsza, przed kolano i jedna długa, w wersji niemal do ziemi. Dlaczego? Krótka – wiadomo. Długa z kolei może chronić przed słońcem a jednocześnie dawać większą swobodę i wygodę niż np. spodnie. Świetnie też sprawdzi się przy wszelkich letnich imprezach, zwłaszcza tych pod gołym niebem. Jednolita, w stonowanym kolorze, z przewiewnego materiału i dopasowana do naszej sylwetki. Tylko tyle i aż tyle.

12. Prosta sukienka w neutralnym kolorze na co dzień

Niezależnie od tego, jaki mamy charakter pracy czy codziennego trybu życia – prosta, wygodna sukienka sprawdzi się zawsze. Jeżeli nosimy się nieco mniej oficjalnie, nada się też zwyczajna bawełniana trapezowa czy ołówkowa sukienka, którą można włożyć zarówno do butów sportowych i parki, jak i do szpilek i trenczu. Kwestia dobrego wyboru. Osobiście takie sukienki uwielbiam. Miałam ich na pęczki, z czasem jednak doszłam do wniosku że ilość nie przekłada się w tym wypadku na jakość i pozostało zaledwie kilka. Dwie czarne, ekstremalnie wygodne i uniwersalne – zarówno na co dzień, jak i w wersji małej czarnej. Jedna szara, jedna granatowa i jedna niebieska. Na każdą porę roku, na każdą okazję, do dziesiątek różnych stylizacji.

13. Ołówkowa spódnica

Rozmowa kwalifikacyjna, egzamin, oficjalne spotkanie – okazji wymieniać można wiele. Wszystkie je łączy jedno: ołówkowa spódnica. Czarna, szara lub granatowa. W szafie znaleźć się musi i koniec kropka! W mojej wisi ciemnoszara, znaleziona po wielu nieudanych próbach. Materiał się nie gniecie, jest elegancka i wygodna zarazem. Pasuje do klasycznych koszul, z basicowymi t-shirtami i marynarką wygląda jeszcze lepiej. Nie zamieniłabym jej na żadną inną.

14. Dżinsy

Chociaż nie jestem ich jakąś wielką zwolenniczką – muszę przyznać, że w szafie znaleźć się powinny. Nie trzeba nawet o nich zbyt wiele mówić, po prostu być muszą.

15. Cygaretki

To samo – co w kwestii dżinsów. Muszą być. Przynajmniej jedne. Czarne, granatowe, szare lub białe. Wiosną i latem niezastąpione. Ze szpilkami, z mokasynami. Do koszuli, do bieliźnianych topów – do wszystkiego. Wygodne, eleganckie i ponadczasowe.

16. Szorty

Obok letniej sukienki – obowiązkowy element garderoby letniej czy urlopowej, jak kto woli. Klasyczny krój, jednolity kolor. Białe, beżowe lub granatowe sprawdzają się idealnie, połąćzone z lekkimi koszulami czy t-shirtami. Absolutnie nie takie, których stan kończy się powyżej pępka a dolna część nie zakrywa nawet pośladków. Absolutnie nie poszarpane, “obcięte” dżinsowe szorciki, które noszą gimnazjalistki. Nie nie nie! Nijak się to ma to klasyki i elegancji. N i g d y!

17. Płaszcz zimowy

Nie wiedzieć czemu – od razu przyszły mi na myśl słynne limonkowe kurtki sprzed kilku sezonów. Wiem, czepiam się. 😉 Wróćmy do płaszcza. Dobrze dopasowany – nie za duży, nie za obcisły. Na tyle luźny by zmieścić pod nim cieplejszy sweter, na tyle dopasowany by nie odstawał w ramionach. Kolor oczywiście neutralny, stonowany. Krój możliwie najbardziej klasyczny. Płaszcz to zakup na lata, nie musimy zmieniać tej części garderoby z każdym sezonem, jeżeli wybierzemy raz a dobrze.

18. Klasyczny trencz

Patrz wyżej. Dokładnie to samo tylko w wersji cieńszej, na wiosnę i jesień. Klasyczny trencz, beżowy lub granatowy, w odpowiednio dobranym rozmiarze. Nic dodać nic ująć.

19. Kurtka typu parka

Na codzienne spacery z dzieckiem – jak znalazł. W podróży – jak znalazł. Na deszczowe letnie poranki – jak znalazł. Przydatna – nawet bardzo. Jednolita, cienka, dobrej jakości i może służyć długie lata!

Co jeszcze znaleźć się w każdej szafie musi a o czym nawet nie trzeba specjalnie dużo mówić…?

20. Kurtka skórzana typu ramoneska
21. Czarne klasyczne szpilki
22. Zimowe buty na płaskiej podeszwie
23. Krótkie botki lub sztyblety
24. Trampki
25. Sandałki
26. Mokasyny lub lordsy na co dzień
27. Duża torba na co dzień w neutralnym kolorze
28. Kopertówka
29. Okulary przeciwsłoneczne ze szkłami UV
30. Zegarek

Lista to jedno. Zachowanie spójności między ubraniami z listy to drugie. Skąd ta spójność? Wystarczy trzymać się określonej kolorystyki. Dzięki ubraniom w podobnych lub tych samych kolorach albo po prostu pasujących do siebie – mimo niewielu tak naprawdę elementów, można tworzyć w nieskończoność przeróżne zestawienia.

Lista już jest. Konkretna do bólu, uniwersalna i czego chcieć więcej? Inspiracji! To wszystko w najbliższych tygodniach!

mama-sama

6 Comments

  1. Nie jestem kobietą ale powiem jedno: brak gustu i klasy to ogromny problem widoczny na ulicach. Kobiety wolą mieć tonę szajsu w szafie niż coś ładnego i stylowego. Smutna prawda.

  2. Świetny wpis! Bardzo przydatny, na którym mogą wzorować się również panowie. Dodatkowo do zestawienia włączyłabym obuwie, np te.Wiadomo, że wszystko zależy od gustu. Każda z nas woli mieć często tonę ciuchów w szafie, ale nie każda umie odpowiednio stworzyć z nich stylizację.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *