Nasze odkrycia ubrankowe na wiosnę i lato – cz. I

Kiedy Mały Człowiek był jeszcze malutkim człowieczkiem – bodziaki, pajacyki i śpioszki kupowałam z ogromną przyjemnością. Tyle tych słodkich maleńkich ubranek wszędzie jest dostępnych! Uwielbiałam ubierać go w te śliczności. Ale dzieci mają to do siebie, że rosną… Mały Człowiek również. Nagle nie mogłam już znaleźć śpioszków czy pajacyków w jego rozmiarze, nagle zaczęły być potrzebne dziecięce zamiast niemowlęcych, ubranka. Spoglądałam z małym żalem na te wszystkie cudeńka w rozmiarze 74 i buszowałam wśród 92 czy 98, żeby wyszukiwać co ładniejsze i fajniejsze sztuki. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło! Co tam bodziaki, co tam śpioszki! Dopiero takiego starszego dzieciaczka możemy naprawdę ubierać z niemałą fantazją!

Jako że idzie kolejna wiosna, nasz Mały Człowiek zbliża się coraz bardziej do lat trzech a oddala od lat dwóch – mogliśmy naprawdę zaszaleć z chłopięcymi stylizacjami i wraz z przyjściem wiosny wypuścimy z domu małego mężczyznę! Gdybym tak miała chwalić się całą wiosenno – letnią wyprawką, zajęłoby mi to nieskończoną ilość tekstu i zdjęć. Umówmy się więc, że podzielę to na kilka odrębnych i w każdym będę podrzucać Wam po dwie – trzy odkryte marki, które nas w tym sezonie urzekły a których pewnie nie znacie. Wygrzebujemy bowiem perełki z otchłani internetów, które są godne uwagi a wcześniej nawet o nich nie słyszeliśmy. Szukamy czegoś, czego nie ma w tysiącach sieciówkowych egzemplarzy, co zachwyca jakością i kreatywnością. Na to stawiamy w tym sezonie!

ODKRYCIE NR 1: TERE-FERE

Już sam opis na ich stronie www urzekł mnie do głębi, zwłaszcza jeden fragment: Tere-fere tworzy ubrania dla urwisów z charakterem. Dla małych łobuziaków napędzanych niewyczerpanymi zasobami energii, psocących ze słodkimi uśmieszkami na umorusanych buziach. No wypisz, wymaluj – nasz Mały Człowiek! Przejrzenie ich oferty przekonało mnie jeszcze bardziej, od razu wpadło mi w oko kilka konkretnych ciuszków, idealnie pasujących do naszego brzdąca. Wybór został dokonany, pozostało oczekiwać na przesyłkę. Paczka w końcu dotarła, każde ubranko zapakowane w osobną folie ochronną, pięknie poskładane. Nic do zarzucenia. A na co padł wybór?

Bluza Dylu Dylu, Krokodylu

Idealna na wiosnę, zwłaszcza na nieco chłodniejsze dni. Z powodzeniem zastąpi nam cienką kurteczkę. Wykonana ze swetrowego materiału, wewnątrz można wymacać milutki w dotyku meszek. Mało tego! Zapinana na porządny suwak, z przodu dość duże kieszenie. A do tego wszystkiego kaptur i tył bluzy stylizowane na… krokodyla! Paszcza na kapturku, grzebień na pleckach. Funkcjonalność i dziecięcy urok w jednym.

Bluza Chytry Lis

Granatowa, z szarymi rękawkami – czyli połączenie moich dwóch ulubionych kolorów, jeśli chodzi o garderobę Małego Człowieka! Nadruk z… lisem, jak się można domyślić już z nazwy. 😉 Bardzo dobrej jakości – na oko, póki co! – materiał, fajnie wykończony dekolt ściągaczem, dzięki czemu raczej nie rozmemła się w praniu, co się często zdarza. Bardzo podoba mi się połączenie stonowanych kolorów z energetycznym nadrukiem zwierzaczka. Bardzo!

Bluza Pasiak

Z przodu paseczki, z tyłu jodełka, rękawki niebieskie – tyle w skrócie. Bardzo, bardzo fajne przełamanie neutralnej kolorystyki tych pasków – niebieskością rękawów! Poza tym dwa elementy szczególnie mi się podobają: trochę dłuższy tył i niska stójka. W wielu bluzach takie detale są często pomijane i niekiedy coś naprawdę ładnego czy fajnego, okazuje się być zwyczajnie niewygodne lub niepraktyczne.

Spodnie Tere

Na pozór zwyczajne spodenki z dresówki. Fajnie zwężane do dołu nogawki, w pasie gumeczka i dodatkowo sznurek do regulowania. Spodnie można podwijać, dzięki czemu regulujemy sobie długość. Trochę obniżone w kroku więc dla pampersowych dzieciaczków wygoda i swoboda gwarantowane. Są i kieszonki więc tak naprawdę nie brakuje niczego, co fajne spodenki dla dwu- czy trzylatka mieć powinny.

T-shirty

Szary w paseczki i bordowy. W obu przypadkach duże kieszenie, fantazyjnie wywinięte mankieciki. Ponadto koszulki są na tyle uniwersalne, że nadają się zarówno dla chłopców jak i dla dziewczynek. Uszyte są ze 100% bawełny więc idealne na lato i nie tylko!

Piżamka Nocny Marek

Szarość i granat znów w świetnym połączeniu! Moje ulubione ostatnio zestawienie kolorów – tym razem na uroczej piżamce z nadrukiem nietoperza. 100 % bawełna, piękne kolory, wygodne ściągacze i czego chcieć więcej? 

***

Na pierwszy rzut oka, jeszcze nim Mały Człowiek założy te ubranka – już mogę powiedzieć, że podbiły moje serce kolorystyką, tak bardzo “moją”. Jakości również nie można nic zarzucić, o bezproblemowym kontakcie i szybkiej wysyłce – nie wspominając. 

ODKRYCIE NR 2: NICE MICE

Nice Mice to pierwsza polska marka edukacyjnych ubranek dla dzieci. Nice Mice jako pierwsze w Polsce wprowadza kolekcję ubrań, które uczą i bawią. Niespotykane dotąd na rynku polskim ubranka z naszywanymi ręcznie aplikacjami są prawdziwymi unikatami. Tyle można dowiedzieć się na ich stronie internetowej. I jest to w stu procentach prawda! Bo szukałam i szukałam ale podobnej oferty nigdzie nie znalazłam.

Żeby trochę przełamać stonowaną kolorystykę garderoby Małego Człowieka – wszystkie trzy koszulki stąd, wybrałam w kolorze… intensywnie niebieskim. Dwie z długim, jedna z krótkim rękawkiem. I cóż edukacyjnego w nich znaleźliśmy? Otóż całkiem sporo!

Śpiący lemurek

Urocza nazwa dla zwykłej koszulki, prawda? Na pierwszy rzut oka koszulka, jak wiele innych. Gdy się jednak bliżej przyjrzymy – zauważymy, że lemurek ma jakieś takie dziwne oczka. Dlaczego? Bo okazuje się, że można je otwierać i zamykać! Świetny pomysł na zabawę z dzieckiem. Tłumaczymy, dlaczego oczka się zamykają lub otwierają i pozwalamy robić to maluchowi. Mały Człowiek jest oczarowany! Po pierwszej takiej zabawie zamknął oczka lemurka nim zdjął wieczorem koszulkę… 😉

Trzy rybki

Niebieska koszulka, czyli woda. Rybki w ilości trzech, czyli uczymy się liczyć i o tym, że rybki pływają w wodzie. Tak naprawdę wszystko zależy od kreatywności rodzica i dziecka. A jak wiadomo – dziecięca fantazja nie zna granic i trzy rybki na niebieskim tle mogą stać się inspiracją do pięknych opowieści i wesołych zabaw.

Piesek z języczkiem

Języczek pieska można wysuwać i chować. Uczymy przy tym malucha, dlaczego i w jakiej sytuacji pieski tak robią. Zachęcamy też do skupienia i kojarzenia faktów. Koszulka z pieskiem akurat jest ulubioną Małego Człowieka a języczek pieska mimo że regularnie maltretowany – wciąż trzyma się bez zarzutu.

***

Koszulki staną się chyba naszymi ulubionymi “domowymi” tej wiosny bo niosą za sobą mnóstwo zabawy i radości Małego Człowieka a od nas wymagają zaangażowania w kreatywną zabawę, co sporo daje całej naszej trójce. Pozostaje nam już tylko wymyślać kolejne zabawy, którymi niebawem się podzielimy. 😉 

mama-sama

4 Comments

  1. Piękne! Uwielbiam mamy, które ładnie ubierają swoje dzieci (ja czasem nie mam czasu nawet siebie porządnie uszykować, gdybym miała dziecko to pewnie byłoby ciągle owinięte w pieluchę). Niesamowite są jednak te ceny, rzeczy czasem kosztują tyle, co na dorosłego…

  2. Przemawia do mnie edukacyjność ubrań 😉 szczególnie tych dziecięcych! Dzięki za podzielenie się

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *