Rola Dziadków w życiu dziecka + konkurs: wygraj prezent dla Babci i Dziadka!

O roli Dziadków w życiu każdego malucha można powiedzieć wiele. Bo przecież to oni pokazują naszym dzieciom to, czego my sami byśmy nie potrafili. Bo przecież to oni czasami ratują nas w awaryjnych sytuacjach i maluszkami się zaopiekują. Bo przecież to oni są od rozpieszczania! Pomagają zbudować poczucie przynależności, darzą bezwarunkową miłością i ogromem akceptacji. Bycie Dziadkiem czy Babcią wcale do łatwych nie należy. Potrzeba ogromnej wiedzy, zaangażowania czy obserwacji a przede wszystkim – taktu, by komunikacja zarówno z wnuczętami, jak i ich rodzicami, przebiegała bez problemów. Na Dziadkach nie ciąży odpowiedzialność rodzicielska, dlatego też podchodzą do pewnych spraw z większym luzem niż my – rodzice lub niż sami kiedyś podchodzili, wychowując nas. Banalnie prosta zależność, prawda…? 

O Dziadkach pamiętamy zwłaszcza, gdy w styczniu przychodzą dni Babci i Dziadka właśnie. Dla naszego małego człowieka to już trzecie takie święto, pierwszego był baaaardzo nieświadomy, z drugim już było nieco lepiej. W tym roku wyrysował w żłobku z pomocą cioć piękne laurki dla Dziadków a my zadbaliśmy o wybór odpowiednich prezentów. Nie kwiatki. Zwiędną i nic z nich nie zostanie. Nie czekoladki. Zjedzą i nic z nich nie zostanie. Nie jakiś bibelot do ustawienia na półce bo tylko kurz będzie zbierać i nic więcej. Nie cokolwiek użytkowego – bo to nie taka okazja by Babci kupić szalik czy Dziadkowi śrubokręty. Padło na książki do przechowywania wspomnień. Nie chodzi o foto-książki. Nie chodzi o albumy na zdjęcia. O nic podobnego! Chodzi o Opowiedz mi, Babciu i Opowiedz mi, Dziadku, które można znaleźć na www.moidziadkowie.pl. Co to takiego? Znajdziemy tam miejsce na uwiecznienie najważniejszych wydarzeń z życia Babci od jej dzieciństwa do chwili obecnej. Wypełniona książka to cenna pamiątka zarówno dla Dziadków, jak i całej rodziny.

20170122_115138

20170122_115144

Pomijając już przepiękne, porządnie wykonane oprawy, wewnątrz możemy znaleźć wiele cennych stron, na których m.in. czeka na wypełnienie drzewo genealogiczne, strony z pytaniami, dzięki którym książka zostanie wypełniona najpiękniejszymi wspomnieniami, ważnymi momentami i stanie się skarbnicą wiedzy rodzinnej. Idąc dalej – wszystko to zostało wewnątrz ubrane w piękną szatę graficzną, na delikatnym papierze, która skradnie serca wszystkim Dziadkom (i nie tylko): 

20170122_114950

20170122_115003

20170122_115016

20170122_115037

20170122_115055

20170122_115106

***

K O N K U R S !

U nas Dziadkowie swoje książki już mają a my mamy dla Was niespodziankę! 

Jeden egzemplarz “Opowiedz mi, Babciu” i jeden egzemplarz “Opowiedz mi, Dziadku” są do wygrania dzięki uprzejmości moidziadkowie.pl

Zasady: 

  1. W komentarzu pod tym tekstem opisz najzabawniejszą historyjkę z Dziadkiem lub Babcią w roli głównej. Jeśli chcesz wygrać książkę dla Babci – opisujesz historyjkę z nią, jeśli dla Dziadka – analogicznie, historyjkę z nim.
  2. Podpisz się imieniem lub pseudonimem, nie zapomnij jednak podać poprawnego adresu e-mail! To za jego pośrednictwem będziemy kontaktować się ze zwycięzcami.
  3. Miło będzie, jeśli udostępnisz link do konkursu na swoim profilu facebookowym. 🙂
  4. Bawimy się do 28 lutego 2017 r. Dwójkę zwycięzców ogłosimy tutaj, na samym dole tekstu – 1 marca!

POWODZENIA!

***

1.03. 2017 r. – aktualizacja:

Książkę Opowiedz mi, Dziadku wygrywa ANNA za komentarz: Moi Dziadkowie przeżyli ze sobą 55 lat małżeństwa ( 55 rocznica 15 lutego :)). Po tylu pięknych latach w dalszym ciągu sobie dogryzają ( z miłości) , całują, przytulają – są wzorem prawdziwej miłości . Dziadek ma manie chowania rożnych rzeczy w miejscach gdzie tylko on może je znaleźć . Rzeczami przez niego chowanymi nie jest nic cennego (przy najmniej według mnie :D). Historia dotyczy czekolady z Czech , bardzo popularnej Studenckiej :). Przed wyjazdem do sanatorium dziadek schował ja . Oczywiście nie pamiętał po powrocie gdzie się znajduje 🙂 babcia dogryzała dziadkowi ze to już ten wiek ze skleroza , ze jak można chować czekoladę 😀 dziadek podejrzewał ze babcia zjadła czekoladę a teraz próbuje odwrócić kota ogonem i śmiertelnie się obraził 😀 fochał się do póki nie musiał wyciągnąć innej pary butów z szafki 🙂 okazało się ze dziadek owinął czekoladę w tapetę w kolorze ścianek szafki i umieścił ja własnie tam przyklejając na ściance 😀 dlaczego to zrobił sam nie wie a czekoladę zjedli oboje 🙂 kocham swoich dziadków i ich “odpały” 😀

Książkę Opowiedz mi, Babciu wygrywa CHARLOTTEWRITER za komentarz: Jestem artystką! Tak, mogę to przyznać, jestem artystką, całkiem niezłą, bo po babci. Zawsze kiedy do niej przyjadę, musi być czas na hulanki i swawole i szczerze się wam przyznam, że nikt nie ma takiego poczucia humoru, drygu i radości z tego wypływającej, jak moja babcia Henia, a ściśle ujmując , żeby brzmiało poważniej – Henryka. Do Heni zawsze jest miło przyjechać, do Stasia (dziadek) oczywiście też, ale to właśnie babcia ma zawsze czas na małe tańce ze mną. Nie przeszkadza jej żaden styl, w każdym czuje się radosna i szczęśliwa. Żałuję, że nie mogę wam pokazać jak babcia tańczy, ile ma w sobie werwy i młodzieńczej radości! Oczywiście nie tańczy sama, jestem jej wieloletnim partnerem, czy to disco polo czy jak ostatnio walc wiedeński, sprostamy każdemu stylowi! 🙂 Nie ujawniamy się oczywiście z Henią z naszym talentem gdyż nie chcemy przyćmić zdolniejszych, dlatego ograniczyłyśmy się do tańca w kuchni, pokoju, przedpokoju, a w lato często na podwórku, ku uciesze sąsiadom, aby na ich twarzach również pojawił się szeroki uśmiech 🙂 Mama mówi, że jak byłam mała, to w sklepie wskakiwałam na ladę i ciągle tańczyłam! Już teraz wiem, po kim odziedziczyłam chęć ruchu i dryg. To najpiękniejsze wspomnienie jak mi zazwyczaj towarzyszy, często wracam do tego, do bycia artystką, razem z babcią, bo nam ciągle tylko wariacje w głowie, przecież… jaka babcia taka wnuczka! 🙂

GRATULACJE!

PS Odezwiemy się do Was na adresy e-mail, które podałyście przy wpisywaniu komentarzy.

mama-sama

8 Comments

  1. Moi Dziadkowie przeżyli ze sobą 55 lat małżeństwa ( 55 rocznica 15 lutego :)). Po tylu pięknych latach w dalszym ciągu sobie dogryzają ( z miłości) , całują, przytulają – są wzorem prawdziwej miłości . Dziadek ma manie chowania rożnych rzeczy w miejscach gdzie tylko on może je znaleźć . Rzeczami przez niego chowanymi nie jest nic cennego (przy najmniej według mnie :D). Historia dotyczy czekolady z Czech , bardzo popularnej Studenckiej :). Przed wyjazdem do sanatorium dziadek schował ja . Oczywiście nie pamiętał po powrocie gdzie się znajduje 🙂 babcia dogryzała dziadkowi ze to już ten wiek ze skleroza , ze jak można chować czekoladę 😀 dziadek podejrzewał ze babcia zjadła czekoladę a teraz próbuje odwrócić kota ogonem i śmiertelnie się obraził 😀 fochał się do póki nie musiał wyciągnąć innej pary butów z szafki 🙂 okazało się ze dziadek owinął czekoladę w tapetę w kolorze ścianek szafki i umieścił ja własnie tam przyklejając na ściance 😀 dlaczego to zrobił sam nie wie a czekoladę zjedli oboje 🙂 kocham swoich dziadków i ich “odpały” 😀

  2. Mój Dziadek kiedyś opowiadał mi, jak codziennie chodził po mleko do jakiegoś gospodarza czy coś podobnego bo oni akurat krów nie mieli. I któregoś dnia wychodząc od tego gospodarza, potknął się i…. rozlał całą bańkę mleka! Pocieszyła go córka gospodarza, nalała nowego mleka a 5 lat później wzięli ślub. Przez rozlane mleko moi Dziadkowie się poznali :))

  3. Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział, nie powiedział i to było tak ! Poproszę nagrody 😛

  4. Moja babcia zawsze popołudniu wola by jej włączyć “Malinowskiego” 😂 czyli “Malanowskiego i partnerów. I ona serio nie wie, ze wlasciwe nazwisko brzmi inaczej 😛

  5. Moja babcia za każdym razem gdy do niej wpadamy, pyta czy chcę hasło do “fifi” 😉 Uwielbiam ją za to że stara się nadążać za realiami 🙂

  6. Jestem artystką! Tak, mogę to przyznać, jestem artystką, całkiem niezłą, bo po babci. Zawsze kiedy do niej przyjadę, musi być czas na hulanki i swawole i szczerze się wam przyznam, że nikt nie ma takiego poczucia humoru, drygu i radości z tego wypływającej, jak moja babcia Henia, a ściśle ujmując , żeby brzmiało poważniej – Henryka. Do Heni zawsze jest miło przyjechać, do Stasia (dziadek) oczywiście też, ale to właśnie babcia ma zawsze czas na małe tańce ze mną. Nie przeszkadza jej żaden styl, w każdym czuje się radosna i szczęśliwa. Żałuję, że nie mogę wam pokazać jak babcia tańczy, ile ma w sobie werwy i młodzieńczej radości! Oczywiście nie tańczy sama, jestem jej wieloletnim partnerem, czy to disco polo czy jak ostatnio walc wiedeński, sprostamy każdemu stylowi! 🙂 Nie ujawniamy się oczywiście z Henią z naszym talentem gdyż nie chcemy przyćmić zdolniejszych, dlatego ograniczyłyśmy się do tańca w kuchni, pokoju, przedpokoju, a w lato często na podwórku, ku uciesze sąsiadom, aby na ich twarzach również pojawił się szeroki uśmiech 🙂 Mama mówi, że jak byłam mała, to w sklepie wskakiwałam na ladę i ciągle tańczyłam! Już teraz wiem, po kim odziedziczyłam chęć ruchu i dryg. To najpiękniejsze wspomnienie jak mi zazwyczaj towarzyszy, często wracam do tego, do bycia artystką, razem z babcią, bo nam ciągle tylko wariacje w głowie, przecież… jaka babcia taka wnuczka! 🙂

  7. Krysia, tak miała na imię babcia, niestety nie była moja, była to przyszywana babcia, ale pewnego dnia zapytałam się jej, czy mogę mówić do niej babciu, bo czułam między nami więź, bardzo ja polubiłam. Niestety, ta historia nie będzie radosna, bo babcia niedawno umarła a ja nadal ja bardzo kocham. Krysia była osobą bezpośrednią, potrafiła wprost powiedzieć co należy zrobić, jednak tak, by nie urazić moich uczuć. Do dziś pamiętam jak mnie skrzyczała za to, że obgryzam paznokcie, bo przecież dziewczynie nie wypada. Pomogła mi wtedy, zmobilizowałam się, pamiętam! 🙂 Co roku dzwoniłam do niej na dzień babci, chociaż dzieliły nas ogromne kilometry,to niedawno dowiedziałam się, że bardzo się z tego cieszyła. Pamiętam jej głos do dziś, i tęsknię za telefonowaniem do niej. Babcie to skarby, trzeba o tym pamiętać każdego dnia, czas tak szybko leci.

  8. Niestety z dziadkiem nie mam żadnych historii z dzieciństwa, ponieważ nie zdążyli doczekać moich narodzin. Z moją jedyną babcią zawsze piekłam pączki i przygotowałam ciasta. Dzięki niej mogę teraz powiedzieć, że piekę najlepsze pączki na świecie. Babcia nie raz opowiadała mi historie jak poznała dziadka i tak….dowiedziałam się, że miał bujną “prelezę” i babcia kazała mu na pierwszą randkę porządnie się ubrać, założyć rękawiczki i ściąć “prelezę”, bo inaczej z takim kawalerem się nie spotka. Co na to dziadek? Zakochany bez pamięci w babci – zrobił o co prosiła i parę miesięcy później został jej mężem 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *