Ubieramy ściany i nadajemy charakter wnętrzom: urządzamy mieszkanie, odcinek drugi!

Z wynajmowanymi mieszkaniami jest o tyle trudniej, że trudno by było dokładnie takie, jak sobie wymarzyliśmy. To my dopasowujemy się do tego, co zastajemy a nie ono jest dopasowywane do nas. Na tyle, na ile się da – oczywiście można coś pozmieniać, nie zawsze jest to jednak możliwe. Co robić, gdy niewiele możemy zmienić? Grać dodatkami, ustawieniem mebli, kombinować dotąd aż osiągniemy efekt najbliższy ideałowi. Nam oczywiście też kilka detali w naszym mieszkaniu nie pasowało. Przede wszystkim kolory ścian. Na nasze nieszczęście – mieszkanie było świeżo po remoncie i zmiana koloru nie wchodziła w grę. W pokoju dziennym zastaliśmy żółty a w pokoju, który miał być Małego Mężczyzny – pomarańczowy… W pierwszym przypadku białe meble i szare dodatki zdziałały sporo, w drugim ogrom zabawek i innych rzeczy – skutecznie odwraca uwagę. Ale to ściany wypadałoby przecież… ubrać!

Z ubieraniem ścian sprawa wcale nie jest taka prosta. Obecnie na rynku dostępnych jest tyle możliwości. Tapety, fototapety, obrazy, plakaty, i tak dalej i dalej… Wybór już na starcie jest trudny. Naprawdę trudny! Zaczęliśmy od naszego pokoju dziennego, który stanowi  jadalnię, pracownię i sypialnię zarazem. Białe meble i szare dodatki aż się prosiły o to by na ścianach zagościł duet bieli i czerni. Padło na plakaty. Najpierw trzy miłosne z gumberry.pl:

1

2

3

***

Niedługo później dołączyły do nich kolejne dwa – tym razem z zebralook.pl. Oba przeurocze i słodkie! Dołączyły do poprzedników i mieliśmy już piąteczkę czarno-białych maluszków. Leżały sobie zwinięte na stercie papierów w moim miejscu pracy aż do chwili, gdy wyruszyliśmy do Ikei i kupiliśmy im zwykłe czarne ramy, w które zostały wciśnięte.

4

I w zasadzie – przez jakiś czas kilka z nich stało sobie na regale, kilka na parapecie. Bo przecież same się nie powieszą! Doszliśmy również w końcu do przepięknej, słonecznej soboty, gdy wydobyłam z jednego z kartonów poupychanych w szafie w przedpokoju, młotek i gwoździe, następnie obmierzyłam dokładnie ścianę, zrobiłam wyliczenia, rysunki, efektem czego były kropki narysowane ołówkiem na naszych kanarkowych ścianach. Niedługo później w miejscu tych kropek wisiały nasze plakaty!

4a

5

6

7

tytul

 ***

W kącie, który stanowi mini-jadalnię z kolei zrobiło się dość… nowojorsko a to za sprawą obrazu z fotobraz. Obraz drukowany na prawdziwym płótnie malarskim! Nie potrzebował żadnej ramy, gdyż jest zadrukowany łącznie z bokami. Między innymi z tego powodu został powieszony niemal od razu 🙂 Od tamtej pory zdobi naszą maleńką jadalnię i pracownię w jednym. Bardzo poważnie brany jest nawet pod uwagę drugi, z innym ujęciem NYC, miałby wisieć tuż pod tym. Kto wie…? 🙂

8

9

10

***

Oczywiście nie mogliśmy pominąć pokoju Małego Mężczyzny, w którym jedna ze ścian również zyskała nowych przyjaciół. Nie chciałam by to było coś przypadkowego, dlatego gdy odkryłam Twoją Bajkę – oniemiałam! Cudowne pastele, personalizowane projekty. Przepiękny świat dla maluchów i dla ich rodziców. W nasze posiadanie trafił więc szaro-miętowy zestaw trzech obrazków. Kolorystyka oczywiście dobrana celowo by pasowała do reszty dodatków. Na jednym obrazku metryczka, na drugim Aniele Boży, na trzecim uroczy Hipcio.

11

12

13

***

Mamy nadzieję, że każdy z tych wpisów w jakikolwiek sposób Was zainspiruje i wspólnie udowodnimy, że nie trzeba na początek ogromnego domu by… dom stworzyć. Bo liczą się ludzie, liczy się kreatywność i wspólny wkład w efekt końcowy. A odpowiednio dobrane drobiazgi potrafią zdziałać naprawdę wiele, więcej niż można przewidzieć przed podjęciem próby. To i sporo więcej będziemy Wam udowadniać, zostańcie z nami i śledźcie na bieżąco 

mama-sama

7 Comments

  1. bardzo fajne plakaty, połączenie czarnego i białego – ponadczasowe i minimalistyczne. Lubię białe meble i takie też dodatki do wnętrz i podoba mi się tu 🙂

  2. Plakaty w ramach – bajka. A Hipcio – sama słodycz, “Aniele Boży” całkiem urocze. A więc Malutki to Jasio… 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *