Nie trzeba od razu wielkiego domu by… dom stworzyć: urządzamy mieszkanie, odcinek pierwszy!

Mając dostęp do Internetu można przepaść, serio. Zwłaszcza gdy planujemy urządzić sobie mieszkanie. Albo chociaż jakiekolwiek pomieszczenie. Można podziwiać tysiące inspirujących zdjęć, pomysłów i produktów, że trudno się zdecydować na cokolwiek, gdy przychodzi moment wyboru. Z nami było bardzo podobnie. Zdecydowaliśmy się razem zamieszkać (tak, dokładnie!) i pozostawało więc już tylko nieco zrewolucjonizować nasze wnętrza by stały się domem dla naszej trójki, już nie tylko Mamy i Malutkiego.

Prosta sprawa to nie była. Okazuje się, że prawie-trzydziestoletni-kawaler ma sporo gratów w swym dobytku. Oczywiście niezbędnych, niezastąpionych i koniecznych do prawidłowego funkcjonowania w codziennym życiu. Jakżeby inaczej! Na szczęście udało się wypracować kompromisy, odświeżyć stare, całkiem dobre pomysły i zainspirować się markami, które tworzą coś naprawdę fajnego a przede wszystkim w tej sytuacji niezmiernie przydatnego. A co z nas byłaby za blogerska rodzinka, gdybyśmy się tym z Wami nie podzielili…? 😉

Postanowiliśmy więc też troszeczkę Wam poopowiadać – ale nie za dużo! – o tym, jak  wyrzucaliśmy, przestawialiśmy, upychaliśmy przeróżne różności i się nawzajem w swoich działaniach inspirowaliśmy. O tym, kto nam w tym pomagał a kto nieco utrudniał… 🙂 Z kim naprawdę dobrze nam się współpracowało i kogo możemy również Wam polecić. O tym, że wystarczy bardzo niewiele mebli by stworzyć sporo schowków, nie zagracając przy okazji przestrzeni. O tym, że wcale nie musi być wszystko idealnie dopasowane, koniecznie z tej samej linii czy serii, niekiedy w jednym pomieszczeniu może być odrobina urozmaicenia, wprowadzająca coś naprawdę fajnego, niebanalnego. O tym wszystkim i o wielu innych rzeczach będziemy Wam tutaj pisać, zasypując przy tym sporą ilością zdjęć.

Opowiemy Wam o tym, dlaczego w naszym domu najważniejszy jest stół, o wszystkich jego funkcjach – a jest ich naprawdę wiele, będziecie zdziwieni ile taki zwyczajny ikeowski stół może ról udźwignąć! Opowiemy Wam też o tym, jak odmieniliśmy wnętrze bez przemalowania ścian, których koloru wcześniej nie znosiliśmy a teraz go praktycznie nie zauważamy. Pozostając w temacie ścian – na moment zatrzymamy się w Nowym Yorku, który w naszej pół-jadalni możemy przy każdym śniadaniu podziwiać. Później poprowadzimy Was przez proces wyboru oryginalnych plakatów, poszukiwania idealnych do nich ramek i przytwierdzania ich do ścian bez wiercenia, wbijania czy innego uprzykrzania życia sobie i sąsiadom. Zdradzimy Wam, dlaczego możemy przeglądać się w stoliku kawowym a nasze wyczekane Cotton Balls zastąpiły na dobre… zasłony. Przekonacie się, że jeden pokój dzienny może pełnić rolę jadalni, pracowni i sypialni a w razie potrzeby – miejsce spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Te i wiele innych tajemnic do odkrycia, inspiracji do przekazania i drobiazgów do pokazania. Żeby osłodzić Wam oczekiwanie na pierwszy z wpisów, możliwie najbardziej drobiazgowy a dotyczący jednej z ról tegoż wspomnianego pokoju dziennego właśnie – kilka zaledwie detali, które ostatnimi czasy się u nas pojawiły:

20161120_154024

20161120_154127

cotton balls => Light in colours

20161120_151312

plakat => Gumberry

regał => Ikea

poduszki => tulimy.com

stolik => Unique Stuff

20161120_153533

stół, krzesła => Ikea

obraz => fotobraz

A gdy już będziemy oprowadzać Was po wszystkich pomieszczeniach i odwiedzać wspólnie każdy, dokładnie zaplanowany kąt, wrócimy też przy okazji do odświeżonego pokoju Naszego Małego Mężczyzny. Pokój dwulatka znacząco różni się od tego, jak wyglądał jeszcze rok temu. Wprowadziło się tutaj sporo nowości, szczypta intensywnych kolorów a niektóre wysłużone już elementy zostały zastąpione nowymi.

20161120_151054

skrzynia & konik => Titu Handmade

poducha => tulimy.com

pudła z Minionkami => Tesco

* * *

Mamy nadzieję, że każdy z tych wpisów w jakikolwiek sposób Was zainspiruje i wspólnie udowodnimy, że nie trzeba na początek ogromnego domu by… dom stworzyć. Bo liczą się ludzie, liczy się kreatywność i wspólny wkład w efekt końcowy. A odpowiednio dobrane drobiazgi potrafią zdziałać naprawdę wiele, więcej niż można przewidzieć przed podjęciem próby. To i sporo więcej będziemy Wam udowadniać, zostańcie z nami i śledźcie na bieżąco 

mama-sama

6 Comments

  1. Proste i efektowne ozdoby 🙂 My też bardzo lubimy Cotton Ballsy 🙂

  2. U nas stół pełni fundamentalną rolę, jemy posiłki przy nim, bawimy się. To nasze miejsce w salonie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *