top 10 filmów na wieczór – co naprawdę warto obejrzeć?

Na mama-i-tata-w-jednej-osobie.blogujaca.pl na szczycie statystyk niezmiennie plasowała się lista moich filmowych typów na wieczór. Codziennie wchodziło przeczytać go mnóstwo osób, prosto z wyszukiwarki. Postanowiłam do niej wrócić. I stwierdziłam, że trochę się od tamtego czasu zmieniło i gdybym miała ułożyć ją od nowa – wyglądałaby już inaczej. Tak więc postanowiłam o stworzeniu nowej listy top 10 filmów na wieczór. Zrób sobie kawę, herbatę, drinka a później po prostu któryś włącz.

Adwokat

Krótka historia o tym, jak arogancja i chciwość biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Tytułowy Adwokat to młody prawnik, którego imię chyba nawet nie zostaje wymienione w trakcie całego filmu. Zostaje postawiony przed bardzo kuszącą ale i ryzykowną zarazem propozycją. Zaledwie jedną, nieprzemyślaną decyzją wplątuje się w ciemne interesy, niszcząc sobie ostatecznie całe dotychczasowe życie. Pierwszy raz widziałam ten film zaraz po premierze, któregoś wieczoru po prostu ruszyliśmy do kina. Za pierwszym razem robi wrażenie, za każdym kolejnym – niektóre elementy mogą drażnić. Diaz, Pitt, Cruz, Fassbender – obsada niczego sobie. Polecam zwłaszcza na wieczór w liczniejszym towarzystwie.

427569_1.1

Dirty Dancing

Któż nie kocha Patricka i Jennifer w Dirty Dancing?! Jejuniu! Ten film to legenda, za każdym razem w finałowej scenie przechodzi mnie dreszcz. Pewnie nie tylko mnie. Niby banalna historia, niby nic nadzwyczajnego ale… ma to coś! Młodziutka dziewczyna wyjeżdża na wakacje, poznaje tancerza, wchodzi powolutku w jego świat, zupełnie inny niż dotychczas jej znany. Zakazany owoc podobno zawsze najlepiej smakuje – tak jest i w tym wypadku. Nie straszne jej zakazy czy pretensje rodziców, wymykanie się niemalwchodzi jej w krew a uczucie wybucha z siłą nie do okiełznania. Są wzloty, są upadki ale ostatecznie – oczywiście – miłość zwycięża. Nawet rodzice dają się jakoś udobruchać!

dirty-dancing-lift

Dla Ciebie wszystko

Każda ekranizacja powieści Nicholasa Sparksa, podobnie jak już same książki – niesie łzy. Morze łez. Ponadto w każdej z jego historii możemy odnaleźć cząstkę siebie, niezależnie od jej całości. Tak też było w tym przypadku. Historia zaczyna się w sposób, który można podsumować jednym banalnym stwierdzeniem: dziewczyny kochają łobuzów. Dawson pochodzi z rodziny, w której przemoc, alkohol i narkotyki nie są niczym nadzwyczajnym. Amanda wywodzi się z konserwatywnego rodu, ma ambicje, plany na przyszłość. Tych dwoje się spotyka i z tego już na pierwszy rzut oka – nie może wyniknąć nic dobrego. Dawson trafia do więzienia, Amanda dzielnie przychodzi w odwiedziny, których on odmawia. W końcu przychodzi coraz rzadziej. W końcu przestaje. Dawson po wyjściu na wolność żyje samotnie, pokutując w ten sposób za zabicie przyjaciela, nie przyjmuje do wiadomości, że to był wypadek. Amanda zakłada rodzinę. Po wielu latach spotykają się przypadkiem i wracają stare wspomnienia. Uczucie pojawia się na nowo, ze zdwojoną siłą. Niestety i tym razem nie dane jest być im razem. Zakończenia nie zdradzę ale… ryczałam jak bóbr. Polecam pod koc, do gorącej herbaty, w szary i chłodny wieczór.

526116_1.1

Gwiazd naszych wina

Ileż ja się superlatywów o tym filmie nasłuchałam, zanim odpaliłam go na swoim ekranie… Dobre półtora roku po premierze postanowiłam w końcu przekonać się, czym ludzie tak się wzruszają. I też się wzruszyłam. Chociaż nie. To chyba zbyt słabe określenie. To jeden z tych filmów, podczas którego łzy płyną strumieniami. Płacze się z bohaterami, nad ich losem, nad własnymi refleksjami. Łzy, łzy i jeszcze raz łzy. Ale bardzo oczyszczające łzy. Po obejrzeniu tego filmu – o ile uda nam się dotrwać do końca przy tylu emocjach – odczuwa się wielką ulgę, docenia się o wiele więcej niż wcześniej. To jedno z tych doświadczeń, po których na pewne rzeczy zaczynamy inaczej patrzeć. Po prostu inaczej. Bohaterowie: Hazel i Gus to para nastolatków, którzy spotykają się na jednym ze spotkań grupy wsparcia dla osób dotkniętych chorobą nowotworową. Łączy ich niemal identyczny sposób postrzegania świata i bardzo prędko okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. W międzyczasie wpleciona jest podróż do malowniczego Amsterdamu, z którego wracamy do szarej rzeczywistości, okraszanej ich specyficznym poczuciem humoru i do… śmierci. Mimo wszystko gdzieś w trakcie trwania tego filmu można dojść do wniosku, że umierać też można godnie i po prostu radośnie. Po prostu.

497489.1

Jeden dzień

Emma i Dexter to para przyjaciół, którzy postanawiają spotykać się co roku tego samego dnia, niezależnie od tego, dokąd w międzyczasie zaprowadzi ich życie. Na początku film trochę mnie zniechęcał, obrazek wydawał się być ponury i szary. Dexter wychodzi z założenia, że w jego życiu czeka go tylko i wyłącznie to, co najlepsze. Przez to nie dostrzega, że ma obok siebie kobietę idealną i… jedynie się z nią zaprzyjaźnia. W pewnym stopniu otrzeźwienie następuje, gdy świat, w którym przyszło jemu żyć – strąca go na samo dno. Owszem – przychodzi moment, że się odnajdują. Owszem – pojawia się miłość. Może nawet nie tyle się pojawia co… w końcu ujawnia. Jednak zakończenie nie jest szczęśliwe. Nie było im dane zestarzeć się razem. Dlaczego? Po prostu obejrzyjcie. Ponadto film ma w sobie coś tak niepokojąco intrygującego, że odbiorcy są niemal przekonani, że taka historia może przydarzyć się każdemu z nas. I podświadomie tego pożądamy.

246905.1

Praktykant

Ben to siedemdziesięciolatek na emeryturze. Jednakże ten wdowiec nie potrafi czerpać z tej emerytury żadnej radości. Nie zamierza więc próżnować i zatrudnia się jako… stażysta. Mało tego! Stażysta w redakcji strony internetowej poświęconej modzie. Brzmi absurdalnie, prawda? To człowiek, który nie ma pojęcia co oznacza nazwa Google a przy tym porywa się na takie stanowisko. I zostaje przyjęty. Gdyby tak przymrużyć jedno oko – film może nawet bawić. Pewne jednak jest to, że film niesie ogromne pokłady ciepła, które spływają na nas z ekranu i błogo uspokajają. Widzimy bardzo krzepiącą historię – przychodzi taki “Dziadek” do firmy i odmienia życie jej pracownikom. Idealna pozycja na wieczór z przyjaciółmi.

THE INTERN

Sinister 2

Znany z pierwszej części, zastępca szeryfa nazywany Takim To A Takim – postanawia rozwiązać zagadkę tajemniczego Bughula po śmierci swojego przyjaciela, głównego bohatera pierwszej części filmu. Chce dowiedzieć się, w czym tkwi istota serii masakrycznych morderstw całych rodzin i zaginięć jednego z dzieci w każdym z tych przypadków. Prowadzone przez niego prywatne śledztwo doprowadza go do domu młodej Courtney i jej dwóch synów, którzy żyją w ukryciu przed jej agresywnym mężem. Nie zdaje sobie ona sprawy z tego, że zamieszkała w domu, którego piwnica skrywa taśmy z amatorskimi filmami… Kto oglądał “jedynkę” – ten od razu wie, co co chodzi. Rozpoczyna się krwawa jatka, nie obędzie się bez ofiar, Bughul znów się pojawi. Szczerze? Zabrakło mi emocji i napięcia, które towarzyszyły mi przy oglądaniu pierwszej części. Tą część oglądałam w towarzystwie i pod koniec… zasnęliśmy. Aż tak emocjonująco więc nie było. Z obu części – stawiam na pierwszą ale druga jest godna obejrzenia chociażby z ciekawości. Koniecznie w towarzystwie, co by się później nie oglądać za siebie, idąc do łazienki w nocy.

584127_1.1

Uprowadzona 3

Słabość do tej serii wyniosłam z tego dziwnego okresu, gdy oglądaliśmy pierwsze dwie części niemal codziennie. Każda kolejna jednak moim zdaniem nieco traci na efektowności. I chociaż trzecia zaskakuje widza – już od samego niemal początku ma się to przeczucie, jak film się zakończy i jak brzmi rozwiązanie zagadki. Ale jak to bywało w poprzednich częściach, tak i w tej najpierw kilka trupów musi paść. Strzelaniny, wszechobecne podsłuchy i teorie spiskowe – kwintesencja serii. Jest jednak jeden moment, który szczególnie zapadł mi w pamięć: ojciec dowiaduje się o ciąży córki i zapiera jemu dech. Niezwykle rozczulająca scena mimo że trwa ledwie kilka sekund – bo przecież za drzwiami dyszą już funkcjonariusze. Każdy, kto widział poprzednie części, musi zobaczyć również tą. Kto nie widział żadnej – niech zacznie od pierwszej. Naprawdę warto.

535612.1

Wielkie oczy

I tutaj muszę przyznać – nie znałam tego filmu ani nie słyszałam o nim nigdy wcześniej. Któregoś dnia zobaczyłam zapowiedź w telewizji. Później kolejny raz i kolejny. Zwiastun ten jednak był tak niefortunnie zrobiony, że odstraszał mnie od samego filmu. Któregoś wieczoru jednak w telewizji nie znalazłam do obejrzenia absolutnie nic oprócz Wielkich oczu. Zaryzykowałam więc. I nie żałuję. Ani przez chwilę nie żałowałam. Margaret to utalentowana artystka. Poznaje Waltera. Walter też jest artystą. Przynajmniej tak twierdzi. Niedługo później, szeregiem dziwnych splotów okoliczności, Walter zaczyna przypisywać sobie autorstwo dzieł stworzonych przez nią. Co ważniejsze – dzieł odnoszących coraz większy sukces. W końću Margaret zaczyna walczyć o swoje prawa i oczywiście… wygrywa. To doskonały portet psychologiczny bohaterów – obserwujemy dominującego sadystę, człowieka bez żadnych zasad i skropułów, trzymającego rękę na posłuzeństwie swojej rodziny. Później widzimy wyswobadzanie się tej rodziny spod jego destrukcyjnej siły. Naprawdę godny polecenia film. A tytułowe wielkie oczy? To cecha charakterystyczna obrazów bohaterki – ogromne, pełne głębi oczy postaci na płótnach.

540765_1.1

50 twarzy Greya

Ten film to dla mnie wciąż zagadka. Fenomen tej historii jest nie do ogarnięcia. Widziałam go już kilka razy i jeszcze nie zdołałam zrozumieć, za czym ludzie tak szaleją. Serio. Aczkolwiek muszę przyznać, że samotnie ogląda się go w miarę lekko ale w towarzystwie robi się już niezręcznie… Szara myszka Ana spotyka na swojej drodze pełnej potknięć – Christiana Greya, przystojnego (?) milionera z wnętrzem tak skomplikowanym, że trudno to sobie nawet wyobrazić. W ten oto sposób nieśmiała Ana wchodzi w świat BDSM, co ciekawsze – zaczyna jej się podobać. A wszystko po to by ostatecznie… odejść. I tyle. Miliony ciągną do tego filmu z prostego powodu: każdy by chciał takiego Greya na swojej drodze spotkać. No może niekoniecznie z tym Pokojem Zabaw w pakiecie.

551935_1.1

4 Responses

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top