Nieoczekiwany nowy start we dwoje – witamy Was!

Gdyby ktoś kilka lat temu zapytał mnie, jak będzie wyglądać moje życie tuż przed przekroczeniem magicznej granicy 25 lat – pewnie wymamrotałabym coś o spełnieniu zawodowym, skończonych studiach, ewentualnie ślubie. Po ślubie oczywiście dwójka dzieci, budowa domu, dożywotnia kariera i spokojne życie rodzinne. I tak właśnie być powinno!

Ale tak nie jest. Nie jest nawet odrobinę tak, jak być powinno. Półtora miesiąca po narodzinach mojego pierworodnego synka, zostałam samotną mamą. Poprzednie lata mijały pod znakiem wspaniałego uczucia, nocnych spacerów, lampek wina wypijanych w ulubionej restauracji, gdzie też miało się odbyć nasze wesele i setek wspólnych planów. Teraz Tatuś stwierdził, że w przyszłości założy nową rodzinę z nową kobietą i będzie miał nowe dziecko. Niezmiennie mam nadzieję, że powiedział to tylko pod wpływem emocji i wcale tak nie myślał. Póki co Mamusia z Malutkim muszą zacząć budować swój świat na nowo- wyjścia innego raczej nie mamy. I budujemy. Szukam dla nas nowego, przytulnego mieszkania, dla siebie drugiego etatu i staram się nie myśleć o tym, co będzie za kilka tygodni, gdy wejdziemy w nowy etap naszego życia. Sami. We dwoje.

Postanowiłam znaleźć sposób na pogodzenie pracy z samotnym wychowaniem dziecka. Nauki na studia z praniem i prasowaniem stert maleńkich ubranek, przygotowywaniem kaszek i gdzieś w tym wszystkim – łapaniem czasu na ożywcze drzemki. Umiejętności zarządzania czasem z umiejętnością wychowania tak, aby Malutki wyrósł na wspaniałego człowieka. Innymi słowy – jak poradzić sobie z tym wszystkim, co spoczywa na barkach rodziców – będąc mamą i ojcem zarazem.

One Response

  1. Witam, wpadłam wczoraj na Twój blog całkiem przypadkiem, zastanawiając się czy może nie powinnam zminimalizować swojej szafy przed przeprowadzką…dokąd? Nie wiem, ciągle szukam, i codziennie dowiaduję się że to nie to, bo ciężko jest znalezc maluseńką kawalerkę albo wynająć pokój ze studentami – podobno dziecko przeszkadza w nauce 🙁 – także właśnie wpadłam w celu czytania o ubrania, a nim się zorientowałam poczułam się jakbym czytała o sobie…co prawda Nas zostawił w połowie ciąży zaraz po moich 24 urodzinach, ale jak Mały się urodzi to będę miała już rocznikowo 25 lat 🙂 Mam pierwszą poważną pracę w zawodzie z umową na czas nieokreśłony, studia do skończenia i mnóstwo planów, no i tak pierwsze pranie i prasowanie ubranek jeszcze przede mną a potem będą kolejne…do tego mieszkam za granicą także w ogóle inna bajka bo rodziny brak i prawdziwych przyjaciół właściwie też…ostatnio co prawda pojawił się ktoś, chwilę po rozstaniu na portalu randkowym, spodziewałam się że nikt się nie zainteresuje (a przynajmniej nie na dłużej nie na chwilę albo nie tak żeby się zaprzyjaznic) jak napiszę o ciązy w opisie a tu niespodzianka, nie dość że rozmawiamy codziennie to jeszcze obiecał pomagać bezinteresowanie i jak narazie spełnia obietnicę 🙂 co prawda jest to tylko nowa znajomosc przyjacielska i on jest bardzo zajętym człowiekiem (jest 13 lat starszy, ma dobrą pracę którą kocha a do tego mnstwo znajomych i rodziców którym sporo pomaga) ale mimo wszystko nie ma dnia żebyśmy nie rozmawiali, a i na spotkanie znajdzie czas jak ja czegoś potrzbuje 🙂 także na wszelki wypadek przeczytam dalsze wpisy z nadzieję że kiedyś ta wiedza o nowym Tacie dla mojego Małęgo człowieka jeszcze mi się przyda, na wypadek gdyby On wygral zakład – założyliśmy się że za w 1 urodziny Małego będę miała kogoś na stałe, ja to się śmieję że jak chce wygrać to chyba powinien mnie zacząć swatać z kumplami, ale szczerze to wolałabym jakiś czas po prostu mnie chociaż przytulił, i żeby to się jakoś rozwinęło, bo jeśii byłby takim facetem jak jest przyjacielem to nic mi więcej nie potrzeba 🙂 Coś czuję że jeszcze dużo się od Ciebie nauczę i oby mi się ta wiedz wkróce przydała 🙂 Pozdrawiam 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top